Powiat

Nie wypalaj traw

ARCH.
Nie wypalaj traw

Wiosna za pasem. Już mieliśmy ciepłe dni, już tu i ówdzie suche trawy mogły „kusić” piromanów. Podpalać ich nie wolno, bo można słono zapłacić. Nie tylko wtedy, gdy ogień wymknie się spod kontroli i zniszczy czyjeś mienie, a nie daj Boże życie. Poza tym od dawna wiadomo, że wypalanie nie użyźnia gleby, a jej szkodzi

To przekonanie pokutuje od dawna i chyba najmocniej przyczynia się do wypalania traw wiosną. Bo oprócz tych, którzy podpalają, bo czują ku temu jakiś niepohamowany pociąg, są też i ci, którzy podkładają ogień pod suche trawy w przekonaniu, że to poprawi żyzność gleby i pomoże rosnąć nowym roślinom wiosennym. Jest inaczej. Ogień może i odsłania glebę, którą przysłaniają suche trawy, ale jednocześnie uszkadza młode rośliny, bo powoduje wysoką temperaturę. Tak samo wybija wszelkie małe organizmy, które – gdyby w glebie zostały – mogłyby poprawiać żyzność. Korzyść z podpalenia trawy z punktu widzenia rolnika czy sadownika jest więc pozorna, a straty realne.
Pogorszenie żyzności gleby i zaburzenie naturalnego rozkładu resztek roślinnych, który wyszedłby rolnikowi na korzyść, to tylko ta mniej odczuwalna w realnych pieniądzach strata. Za wypalanie traw można się też pozbawić pomocy unijnej, a wtedy będzie już drogo. Nie opłaci się też zarobić mandatu za takie praktyki. A jeżeli coś pójdzie nie po myśli podpalającego – zakładając, że w tych myślach nie było zamiaru naszkodzenia innym – to ogień może się przenieść na obszary, których nie zamierzało się wypalać, uszkodzić rośliny, nawet budynki. Może zabić zwierzęta gospodarskie. I to nie tylko na własnej działce, podpalacza – bo wtedy mógłby mieć ewentualnie pretensje tylko do siebie – ale także na działkach innych ludzi, którzy mogą chcieć wyciągnąć konsekwencje finansowe wobec winowajcy. Gdy ogień wymyka się spod kontroli, z reguły potrzebna jest straż, by go ugasić. Sprawa się po prostu nie ukryje. I da podpalaczowi po kieszeni.
Może być jeszcze gorzej. Zdarzały się przypadki, że ogień, który zaczął się od płomyka podłożonego pod suchą trawę, przekształcił się w taki pożar, który nie dał szans na ucieczkę komuś z ludzi. W takim ogniu może zginąć zarówno zupełnie przypadkowa osoba, jak i sam podpalacz. Może – i to chyba byłaby największa kara za głupotę – zginąć też ktoś z bliskich podpalacza. Są to oczywiście sytuacje skrajne i nie każde podpalenie suchej trawy skończy się czyjąś śmiercią. To jasne. Rzecz jednak w tym, że nigdy nie wiemy, które podpalenie stanie się początkiem tragedii. Jest jakiś sens podejmować takie ryzyko?
Strażacy przekonują od wielu lat i powoli trafiają z tymi oczywistościami do coraz większej liczby ludzi. Wciąż jednak co wiosny liczba pożarów rośnie niesłychanie. Podobnie skacze liczba wyjazdów straży do akcji. To są pieniądze wydane na prowadzenie takich akcji. Nasze wspólne pieniądze.
W 2023 roku w Polsce strażacy interweniowali 20 904 razy przy pożarach traw i nieużytków rolnych, w tym na terenie województwa śląskiego aż 1672 razy. Najwięcej pożarów traw i nieużytków w 2023 roku miało miejsce w marcu. W pożarach traw i nieużytków w całym roku były 3 ofiary śmiertelne i 36 rannych. Suma strat popożarowych sięgnęła niemal 69 milionów złotych! Trudno się dziwić. Średnio w ciągu roku wyjazd strażaków do pożarów traw miał miejsce co niespełna 11 minut. (jar)

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiat

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 514 786 400

Więcej w Powiat

Świetne wyniki naszych maturzystów

Jarosław Jędrysiak12 lipca 2024

Wystartował „Dobry Start”

Jarosław Jędrysiak11 lipca 2024

Podano stan kont ZUS po waloryzacji składek

Jarosław Jędrysiak11 lipca 2024

Na międzynarodowych łączach

Jarosław Jędrysiak10 lipca 2024

Radary poszły w ruch

Jarosław Jędrysiak9 lipca 2024

Wkrótce rusza kolejna odsłona programu „Dobry start”

Jarosław Jędrysiak22 czerwca 2024