Złochowice

Sprawczyni śmiertelnego wypadku zatrzymana

Dokładne oględziny pojazdu są w stanie dostarczyć dowodów na to, że miał on związek z wypadkiem. Bywa nawet, że są to ślady wręcz makabryczne. Policja informuje, że szczegółowym badaniom poddawane jest auto, które identyfikowano w wyniku prowadzonego śledztwa.
Sprawczyni śmiertelnego wypadku zatrzymana

Według wstępnych ustaleń policji doszło do najechania na leżącego na ziemi człowieka i odjechania sprawcy bez udzielenia pomocy ofierze. Policja poszukiwała osoby, która kierowała feralnym pojazdem. Teraz ogłasza, że ma podejrzaną

Jeżeli wstępne ustalenia policji potwierdzą się w ramach działań wymiaru sprawiedliwości, to może to być kolejny przykład na to, że po wypadku najgorsze, co można zrobić, to odjeżdżanie z miejsca zdarzenia. Konsekwencje są wówczas potężne, a szansa, że śledczy nie ustalą sprawcy, są znikome. Było już zresztą kilka takich przypadków w naszym powiecie i sprawcy w końcu trafiali przed wymiar sprawiedliwości. Ta sprawa – i kwestia odpowiedzialności podejrzanej – też się tam rozstrzygnie.
Skuteczne śledztwo
Do rzeczy. Kryminalni z Kłobucka ustalili i zatrzymali kobietę podejrzaną o najechanie na leżącego na jezdni w Złochowicach 43-latka. Jak od początku podawano, w tym przypadku doszło do odjechania z miejsca zdarzenia bez udzielenia pomocy ofierze wypadku. Policja informuje teraz, że 56-latka odpowie za spowodowanie wypadku drogowego i nieudzielenie pomocy pokrzywdzonemu. A za to może jej grozić kara nawet do 20 lat pozbawienia wolności.
Co się stało?
O wypadku i poszukiwaniu sprawcy już pisaliśmy. Ale powtórzmy krótko. Do zdarzenia doszło 15 marca około godziny 23.35 na ulicy Długiej w Złochowicach w gminie Opatów.
– Według ustaleń, kierująca pojazdem osobowym marki Toyota Yaris, jadąca w kierunku miejscowości Konieczki, nie dostosowała prędkości jazdy zapewniającej panowanie nad prowadzonym przez siebie pojazdem i najechała na leżącego na jezdni 43-letniego pieszego, po czym odjechała z miejsca zdarzenia. Mężczyzna pomimo reanimacji zmarł na miejscu – podaje rzeczniczka kłobuckiej policji, asp. Joanna Wiącek-Głowacz.
Intensywne poszukiwania
Od momentu wypadku cały czas trwały intensywne czynności prowadzone przez kłobuckich policjantów. Na miejscu wykonano szczegółowe oględziny i zabezpieczono ślady. W kolejnych dniach, w toku wykonywanych czynności, zgromadzono obszerny materiał dowodowy, w tym nagrania z monitoringów. – Ich analiza trwała dziesiątki godzin. Przesłuchano wielu świadków. Każdego dnia kryminalni pracowali nad sprawą – dodaje rzeczniczka policji. Dzięki skrupulatnej pracy, w tym operacyjnej, kłobuccy policjanci z wydziału kryminalnego ustalili pojazd, który mógł brać udział w zdarzeniu.
Nie ma sensu odjeżdżać z miejsca wypadku
Nawiasem mówiąc dziś, gdy w tak wielu miejscach jest monitoring, w tym prywatny, spodziewać się, że się gdzieś przejdzie czy przejedzie i pozostanie niezauważonym jest mało rozsądne. W sprawach wypadków drogowych, gdy jest obowiązek udzielenia pomocy ofierze, możliwa kara znacznie rośnie, gdy się próbuje ucieczki. Po prostu nie warto, bo piekielnie mało prawdopodobne, że się uda uniknąć odpowiedzialności, za to niemal pewne, że się odpowie nie tylko za wypadek, ale i za ucieczkę i nieudzielenie pomocy. Kilka lat temu na naszych łamach prezentowaliśmy książkę jednego z byłych kłobuckich policjantów, w której relacjonował szereg zdarzeń z czasów jego służby, w tym i kilka przypadków ucieczki sprawców z miejsca zdarzenia. Takie osoby następnie łapano, a konsekwencje, z którymi musiały się mierzyć, znacznie przekraczały te, którymi by ich obarczono, gdyby nie próbowali uniknąć odpowiedzialności. Warto to sobie wziąć do serca i w gdyby los zrządził tak, że zostanie się sprawcą wypadku, raczej przyjąć te mniej dotkliwe konsekwencje niż uciekać w panice i napytać sobie biedy jeszcze bardziej. Ten świeży przypadek też pokazuje, że mimo tego, że coś stało się w nocy, gdzieś na wiejskiej drodze, to dla policjantów i tak nie jest problemem ustalenie, kto może być podejrzanym o spowodowanie wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia.
Zatrzymanie podejrzanej i zarzuty
Dwanaście dni upłynęło od chwili wypadku do momentu, gdy śledczy zgromadzili informacje, na mocy których podjęli dalsze działania.
– 27 marca mundurowi zatrzymali 56-letnią mieszkankę powiatu kłobuckiego, podejrzaną o spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia. Zabezpieczono również pojazd, którym tego dnia kierowała kobieta, w celu wykonania szczegółowych badań. 28 marca Prokurator Rejonowy w Częstochowie przedstawił kobiecie zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz ucieczki z miejsca zdarzenia. Na wniosek kłobuckich śledczych wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania – podaje asp. Joanna Wiącek-Głowacz.
Policja dziękuje i przestrzega
– Dziękujemy wszystkim osobom, które zareagowały na nasz apel i przekazywały nagrania i informacje związane z tym zdarzeniem. To dzięki dostarczonym nagraniom, nawet tym słabszej jakości i nieobejmującym miejsca zdarzenia, mundurowali dotarli do sprawczyni tego tragicznego w skutkach wypadku – zaznacza rzeczniczka policji.
Aspirant Wiącek-Głowacz przypomina też, że kierujący, który odjechał z miejsca zdarzenia, podlega surowszej odpowiedzialności.
– Jest traktowany tak samo, jak kierowca, który jechał w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego. Za spowodowanie wypadku drogowego, jeśli następstwem wypadku jest śmierć, sprawca podlega karze pozbawienia wolności do 8 lat. Skazując sprawcę, który oddalił się z miejsca zdarzenia, sąd może orzec karę nawet do 20 lat pozbawienia wolności – informuje policjantka.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Złochowice

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 514 786 400

Więcej w Złochowice

Policja szuka świadków śmiertelnego potrącenia

Jarosław Jędrysiak23 marca 2024

Siłownia zewnętrzna przy szkole już gotowa

Jarosław Jędrysiak6 listopada 2023

W Złochowicach przy szkole uruchomią nową siłownię

Jarosław Jędrysiak19 października 2023

Kompletnie pijany jechał przez Złochowice

Jarosław Jędrysiak3 marca 2023

Strażacy się naradzali

Jarosław Jędrysiak8 stycznia 2023

Familijne bieganie w Złochowicach

Jarosław Jędrysiak2 czerwca 2022