PROBLEM. Na ostatniej sesji omawiano problem złego zabezpieczenia mostku na Okszy. Radna Grażyna Gorzałka mówi, że zgłaszała go już dawniej, ale nic w tej sprawie nie zrobiono. Zaczyna podejrzewać, że to dlatego, iż to ona jest wnioskodawczynią
Jarosław Jędrysiak
Grażyna Gorzałka podczas sesji w Miedźnie wróciła do tematu, który – jak mówi – poruszała już dużo wcześniej.
– Chodzi o mostek na Okszy w Ostrowach, na ulicy Krótkiej. Jest tam bardzo słabe zabezpieczenie. Kiedyś doszło do tragedii – zabrała głos na forum rady gminy.
Radna uważa, że na takie drobne sprawy warto by było zwracać uwagę, żeby – jak się wyraziła – „dmuchać na zimne” i zapobiegać sytuacjom, gdy ktoś ucierpi.
– Dlaczego zgłaszam to ponownie? Często jeżdżę tam rowerem i widziałam nawet dzieci siedzące na tym mostku – powiedziała radna.
Grażyna Gorzałka, która jest emerytowaną nauczycielką, zapewne nadal ma wyniesioną z pracy w szkole wrażliwość na kwestie bezpieczeństwa dzieci. Mówi, że „bolał ją” widok młodych osób bawiących się w takim nie do końca bezpiecznym miejscu.
– Tam barierka składa się z trzech poziomych drutów w odległości pół metra jeden od drugiego. Można powiedzieć, że nie ma zabezpieczenia. To nie wymaga naprawdę dużych nakładów – uważa radna Gorzałka. – Mimo że ja to zgłaszam, to bardzo bym prosiła, żeby ta sprawa została rozwiązania. Bo gdy tam się coś stało, poczułam się wewnętrznie przykro, że zgłaszałam ten problem i nie dopilnowałam, by został rozwiązany – dodała.
Do wniosku radnej odniósł się wójt gminy. Przy czym rozpoczął od szerszego komentarza dotyczącego sugestii zawartej w wypowiedzi radnej.
– Z powodu tragedii przykro jest naprawdę nam wszystkim, ale nie bardzo rozumiem sposób zgłaszania tego problemu, oddzielanie go od meritum sprawy. To nie jest tak, że jak pani coś zgłasza, to dlatego, że pani to zgłasza, to tego się nie realizuje. Szczególnie w sprawach związanych z bezpieczeństwem. Trochę skromności bym proponował – powiedział Piotr Derejczyk.
Co do istoty problemu, wójt nie jest pewien, czy wymiana samych barierek w przypadku kładki w Ostrowach wystarczy. Być może trzeba by tu przebudować cały mostek. A to z kolei byłoby już większym zadaniem.
– Przyjrzę się temu – zadeklarował wójt.
– To nic nie róbmy – skomentowała jednak gorzko radna.




Facebook
YouTube
RSS