ARCH.
Przypadkowy świadek zawiadomił policjantów patrolujących rejon zbiornika „Zakrzew”, że widział, jak ulicą Zakrzewską jedzie rowerzysta – ale jedzie „niepewnie”, jakby był nietrzeźwy
– Mundurowi sprawdzili tę informację i już po chwili zatrzymali do kontroli 21-letniego rowerzystę z gminy Wręczyca Wielka – informuje sierż. szt. Kamil Raczyński, rzecznik kłobuckiej policji.
Policjanci od razu poczuli od zatrzymanego silną woń alkoholu. Badanie trzeźwości dało rzadko spotykany wynik: 4 promile. Mimo to 21-latek zaskoczył funkcjonariuszy tym, co powiedział.
– Oświadczył, iż nie czuje się „aż tak pijany”. Twierdził, że przyjechał do Kłobucka zjeść hamburgera, a że była ładna pogoda, to postanowił, że napije się piwa. Po chwili sprecyzował, że wypił 6 piw – relacjonuje rzecznik Raczyński.
Pijany rowerzysta został odwieziony do domu i przekazany pod opiekę rodzinie. Jak wiedzą stali czytelnicy „Gazety Kłobuckiej”, gminy naszego powiatu nie mają podpisanych umów z izbą wytrzeźwień, dlatego nietrzeźwi z naszego terenu tam nie trafiają. Ale rowerzysty i tak nie miną konsekwencje prawne związane z jazdą rowerem w takim stanie. (jar)



Facebook
YouTube
RSS