JAROSŁAW JĘDRYSIAK
DZIECI. w Kłobucku żłobek ruszy od września. W Krzepicach też taki temat przewinął się przez obrady samorządu – czy żłobek, który kiedyś w mieście działał, jest potrzebny i gdzie mógłby obecnie powstać?
Wojciech Droś dopytywał podczas sesji, czy burmistrz ma plany odnośnie do wykorzystania pomieszczeń w szkołach po zmianach w wyniku reformy oświaty.
– Dzieci już nie będą chodzić do gimnazjum, więc sale mogą być wykorzystane na inne cele. Przeczytałem w „Gazecie Kłobuckiej”, że w sali jednej ze szkół w Kłobucku będzie otwarty żłobek. Czy nie należałoby pójść w kierunku inicjatywy otwarcia w Krzepicach gminnego żłobka? – pytał podczas ostatniej sesji radny.
Nie jedyna to zresztą możliwość, którą Droś widziałby w kwestii zagospodarowania sal po gimnazjum. Uważa, że ewentualnie mógłby tam też znaleźć lokum księgozbiór bibliotek, zebrany w ten sposób w jednym miejscu. Dziś to o tyle możliwe, że prawie każdy i tak porusza się po mieście autem, więc miałby jak dojechać. Koncepcje mogą być zresztą różne.
– Powiem szczerze, że na razie się tym nie zajmowałem, bo na razie mamy szereg innych spraw związanych z reformą oświaty. Może to dobre pana spostrzeżenia i sugestie, bo jak będą pomieszczenia wolne, to powinny być propozycje ich zagospodarowania – zgodził się Krystian Kotynia. – Może państwo mają zresztą także inne propozycje i pomysły? – pytał radnych burmistrz.
Na ten moment miasto, wedle informacji Kotyni, składało też ofertę wsparcia lokalami krzepickiego liceum, gdzie z kolei liczba roczników wzrośnie, a sal jest w jego gmachu określona liczba.
O żłobku nie debatowano dalej. Na pewno taka placówka w dzisiejszych czasach pracujących zawodowo rodziców oraz babć i dziadków przydałaby się w niejednej gminie. W Krzepicach kiedyś działała. Czy ma szansę wrócić? I jakie jest faktyczne zapotrzebowanie na taką placówkę? Odpowiedź na to drugie pytanie wydaje się kluczowa na samym początku wszelkich działań. (jar)



Facebook
YouTube
RSS