JAROSŁAW JĘDRYSIAK
PROBLEM. Dwa czynniki ograniczają możliwość odstawiania ścieków z szamb do gminnej oczyszczalni. Jeden wynika z technologii, drugi – z braku regulacji formalnych. Temu drugiemu gmina powinna podołać już wkrótce
Część mieszkańców gminy Opatów korzysta już z wygody wynikającej z podłączenia do kanalizacji. Część – nadal ma szamba. A z szamb trzeba wywozić nieczystości. O kwestie ich odbioru pytał na ostatniej sesji – już po raz kolejny – radny Dariusz Zając.
– Upłynęło już ponad 30 dni od mojego pytania i żadna informacja w tej sprawie do mnie nie dotarła. Osobiście muszę się tłumaczyć mieszkańcom. Uzgodniłem z nimi, że ich zapytania o odbiór ścieków przedstawię na sesji – uzasadniał ponawianie pytań Zając.
Na wcześniejszej sesji co prawda wspomniano, że brak przyjmowania tego rodzaju ścieków przez oczyszczalnię wynika z obiektywnych ograniczeń. Ścieki z kanalizacji mają inne parametry niż to, co odstoi się w szambie i jest potem do oczyszczenia przywożone beczkowozem. Zając usłyszał od jednego z mieszkańców deklarację pomocy w zakresie fachowego rozwiązania kwestii technologicznych. Po to, aby ścieki z szamb mogły być bez problemu odstawiane. Na razie sprawa pozostaje w zawieszeniu.
Urząd gminy, jak się okazuje, też podjął temat.
– Po ostatniej sesji skierowaliśmy pytanie do technologów, którzy projektowali naszą oczyszczalnię i obecnie nadzorują też modernizację oczyszczalni fi rmowej w Złochowicach. Mamy od nich otrzymać wytyczne – informował w odpowiedzi wójt. – Jest możliwy odbiór takich ścieków, ale musimy zrobić jeszcze jedną rzecz: ustalić taryfę, czyli koszty tego odbioru – dodał.
Kiedy zatem można oczekiwać, że pojawi się możliwość odstawiania ścieków z szamb do gminnej oczyszczalni? Kwestie taryfy mają być, wedle zapowiedzi wójta, rozstrzygnięte podczas prac nad przyszłorocznym budżetem. Czyli taka taryfa – a tym samym możliwość odbierania ścieków – mogłaby się pojawić najwcześniej od nowego roku budżetowego. Z kolei sprawa jakości ścieków – to jest ich parametrów mieszczących się w granicach, które pozwolą na ich przyjęcie w oczyszczalni – zależy od wytycznych technologicznych, o których wspomniano. Wydaje się, że kwestie te powinny być mieszkańcom jasno i dogłębnie wyjaśnione staraniem samego urzędu gminy. Zwłaszcza że sytuacji, gdy część mieszkańców ma kanalizację, a część tylko szamba – ci drudzy i tak mogą się czuć nieco pokrzywdzeni. (jar)



Facebook
YouTube
RSS