ROLNICTWO. Z kręgów powiatowego PSL-u wyszła propozycja, by zwrócić się do naszych posłów – z PiS-u – o wsparcie dla rolników
Józef Borecki z zarządu powiatu (PSL) poinformował podczas ostatniej sesji powiatowej, że odbył rozmowy z przedstawicielami innych klubów radnych na temat sytuacji rolników w powiecie. A tę ocenia jako od dłuższego czasu niekorzystną.
– Jest czynne biuro poselskie posła z Lublińca, pana Gawrona [z PiS – przyp. red.]. Radni czy mieszkańcy powinni w biurze posła przedstawić informacje o sytuacji rolników. Proszę o to, aby radni, których o sprawie informowałem, poszli razem ze mną do biura poselskiego – apelował do kolegów z rady Borecki.
Jaki jest cel tej wizyty? Borecki określił go dość dobitnie.
– Chodzi o to, aby minister rolnictwa się obudził. Żeby rolnicy mieli możliwość dalszego działania, bo z tego żyją – dodał członek zarządu.
Przypomnijmy tutaj, że na terenie powiatu mieliśmy swego czasu protest rolników w połączeniu z blokadą drogi krajowej w Waleńczowie. To był grudzień 2015 roku. Świeżo po powołaniu rządu Beaty Szydło. Aktyw PSL-u nie pierwszy raz więc chce budzić ministrów z innych opcji politycznych. Z drugiej strony – gdyby „dobra zmiana” dotyczyła szerzej także rolnictwa, może by nie było na czym budować politycznych kapitałów konkurencji? (jar)


Facebook
YouTube
RSS