POLITYKA.PL
WYBORY. Burmistrza wykreślili z kart do głosowania, ale działoszynianie nie chcieli jego konkurentki z PiS-u. Wyborcza afera tuż u naszych granic
Rafał Drab, urzędujący burmistrz Działoszyna, był na kartach do głosowania jeszcze wieczorem w sobotę przed wyborami. Kilka godzin przed głosowaniem PKW wykreśliła jego nazwisko. Uznano, że skłamał, podając swą przynależność do PiS, choć z jej szeregów wykluczono go latem. Na karcie do głosowania pozostała więc tylko jedna osoba: Mariola Paśnik, właśnie z PiS.
Wyborcy z gminy Działoszyn zbuntowali się przeciw decyzjom podjętym za nich przez PKW. Wielu z nich nie tylko zdecydowało się na demonstracyjne wyjście na ulice, ale i na odrzucenie jedynej kandydatki, którą im do wyboru pozostawiono. Doszło do sytuacji dość niezwykłej. Paśnik, choć nie miała konkurenta, dostała jedynie 29% głosów na „tak”. Reszta zagłosowała na „nie”. Kandydatka nie została wybrana. Burmistrza wybierze teraz rada gminy. Komitet Draba ma w nowej radzie 11 z 15 radnych. Można więc zakładać, że woli wyborców stanie się zadość. I decyzja PKW nie przeszkodzi Drabowi w sprawowaniu urzędu także w nowej kadencji. (jar)





Facebook
YouTube
RSS