GOSPODARKA. Czy Krzepice zostaną liderem i jako pierwsze będą miały butelkomat, który za segregowanie plastikowych butelek pozwoli zarobić kilka groszy?
Gospodarka śmieciowa kojarzy się u nas z koniecznością segregowania śmieci niekoniecznie dlatego, że warto to robić, ale dlatego, by – jak za karę – nie płacić za nie więcej. Przepisy mamy pomyślane w taki sposób, że obywatela nie edukuje się i nie przekonuje, że coś się opłaca. Obywatela się ewentualnie karze – bo tak łatwiej. Choć to raczej azjatyckie, a nie europejskie tradycje. Czy jest jakaś szansa, aby to zaczęło się zmieniać?
Pisaliśmy już na naszych łamach o automatach przyjmujących butelki plastikowe. Na zachodzie Europy rozwiązane jest to tak, że za zdane w ten sposób odpady obywatel zyskuje parę groszy. Może nie jest to nigdy kwota wielka – ale korzyść, jaką środowisko naturalne ma z segregowania odpadów, jest tu umiejętnie skojarzona z niewielką korzyścią osobistą dla tego, kto się na tę segregację plastiku decyduje. U nas takie automaty to ciągle przyszłość. Ale w Krzepicach właśnie pojawił się pomysł, by takie ciekawe rozwiązanie spróbować wdrożyć już dziś. Interpelację w sprawie możliwości ustawienia w mieście automatu do skupu butelek plastikowych złożył kilka dni temu jeden z radnych.
– Pierwszy taki butelkomat w Polsce został zainstalowany w Krakowie, a mieszkańcy za każdą plastikowa butelkę otrzymują 10 groszy. Podobne inicjatywy podjęły inne gminy w Polsce. Przykład idzie z zagranicy. Ze Skandynawii, z Niemiec, z Czech – mówi Roman Kudelski.
W piśmie złożonym władzom gminy radny wyraził przekonanie, że tego rodzaju inicjatywa jest potrzebna gminie Krzepice. A możliwość odzyskania paru groszy za wrzucane butelki plastikowe powinna zmniejszyć ilość tych pojemników porzucanych gdzieś tam na chodnikach czy w lasach. Przede wszystkim zaś rosłaby świadomość potrzeby segregowania i choćby podświadome przekonanie, że warto to robić.
Władze miasta mają jeszcze czas na przemyślenie i odniesienie się do propozycji radnego. (jar)



Facebook
YouTube
RSS