POLICJA. Policjanci i kolejarze kontynuują akcję „Bezpieczny przejazd – szlaban na ryzyko”. Po niedawnym zdarzeniu w Kulejach trzeba przyznać, że jest to bardzo potrzebne
Pisaliśmy już o tym, więc tylko krótko. I wracamy do tematu właśnie dlatego, że kolizja auta z pociągiem na przejeździe w Kulejach w końcu lipca pokazuje, jak łatwo o sytuacje, w których przejazdy kolejowe okazują się niebezpieczne. I to niejednokrotnie mimo tego, że są dobrze oznakowane.
– Kłobuccy policjanci wspólnie z pracownikami Polskich Linii Kolejowych po raz kolejny wzięli udział w działaniach „Bezpieczny przejazd – szlaban na ryzyko”. Celem akcji jest kontrola w rejonie przejazdów kolejowych oraz informowanie i edukacja uczestników ruchu o zagrożeniach, jakie czyhają na przejazdach kolejowych, a w szczególności na niestrzeżonych przejazdach – podaje rzecznik kłobuckiej policji, mł. asp. Joanna Wiącek-Głowacz.
Co się zdarza w praktyce? Wjeżdżanie autem na przejazd, gdy już świeci czerwone i szlabany są opuszczane. Omijanie rogatek. Ignorowanie znaku stop przed przejazdami niestrzeżonymi (widoczność niejednokrotnie wymaga zatrzymania się w takim miejscu i sprawdzenia, czy nie nadjeżdża pociąg).
– Celem akcji jest utrwalenie użytkownikom dróg m.in. nawyku zatrzymywania się przed każdym przejazdem. I przechodzenia przez tory w miejscach do tego przeznaczonych. Chodzi o zwiększenie bezpieczeństwa – dodaje policjantka. (jar)





Facebook
YouTube
RSS