INWESTYCJA. Nawet do 40 tysięcy paneli fotowoltaicznych i łącznie moc do 12 megawatów – po połowie na dwóch obszarach położonych w obrębie Osoki-Pustkowie. To sąsiedztwo Kłobucka – obok jest Niwa-Skrzeszów
Podczas ostatniej sesji miejskiej padła informacja, iż trwa procedura zmierzająca do posadowienia pod Kłobuckiem paneli fotowoltaicznych na dwóch obszarach w Osokach-Pustkowiu pod Kłobuckiem. Każdy taki obszar pomieściłby nawet do 20 tysięcy paneli o mocy – w każdym z tych obszarów – do 6 megawatów. Infrastrukturze tego rodzaju towarzyszyłyby niezbędne przyłącza energetyczne, drogi dojazdowe, urządzenia energetyczne i tak dalej. Wiadomo obecnie, że instytucje odpowiedzialne między innymi za ochronę środowiska, w tym Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach, władne oceniać wpływ tego rodzaju inwestycji na nasze otoczenie, odstąpiły już od przeprowadzania oceny oddziaływania na środowisko tej planowanej dużej, dwuczęściowej farmy fotowoltaicznej.
Podczas obrad radna Ewelina Kotkowska poprosiła o informacje uzupełniające, dotyczące między innymi tego, kto jest w przypadku tego przedsięwzięcia inwestorem – z czyjej inicjatywy ma powstać ta planowana instalacja.
– Sprawy prowadzą firmy specjalizujące się w przygotowywaniu tego rodzaju dokumentacji. Jak można zauważyć, ochrona środowiska nie widzi potrzeby tworzenia raportu, z czego wynika, że są to inwestycje nieszkodliwe. To zresztą nie pierwsza taka opinia w kwestii fotowoltaiki – wypowiadał się na sesji Jerzy Zakrzewski. – Myślę, że są to instalacje dla mieszkańców nieuciążliwe – dodał.
Burmistrz podzielił się też informacją, że jest coraz większe zainteresowanie stawianiem farm fotowoltaicznych i podobne wnioski są i będą też od innych potencjalnych inwestorów. Są też po prostu właściciele terenów, chcący przestrzeń, którą dysponują, wykorzystywać także pod farmy fotowoltaiczne. Miasto też przy okazji skorzysta.
– Dla nas jest to o tyle korzystne, że teren, który był rolniczy, stanie się terenem przemysłowym, więc wpływy z podatku będą liczone w innej skali – zaznaczył Zakrzewski. (jar)



Facebook
YouTube
RSS