Pogoda zrobiła nam się zimowa, choć bez pokrywy śnieżnej. Temperatury wpływają na to, że piece pracują pełną parą. A co z jakością powietrza?
Według danych udostępnianych przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach wiele zależy od lokalizacji. I od pory dnia. No i od warunków pogodowych. Mimo niskich temperatur jakość powietrza w regionie jest aktualnie zasadniczo dobra. Teraz, w środę, w godzinach około południa, w centrum regionu, w Częstochowie, nie stwarzają problemu ani tlenek węgla, ani dwutlenek azotu, ani dwutlenek siarki. Jakość powietrza mierzona tymi parametrami kwalifikuje się na ocenę bardzo dobrą. Symbolicznie gorzej jest z ozonem i pyłem PM10, choć i tu poziom zanieczyszczeń jest niewielki i kwalifikuje jakość powietrza na ocenę dobrą. Trochę gorzej jest w Lublińcu, gdzie ilość pyłu PM10 pozwala jedynie na umiarkowaną ocenę jakości powietrza pod względem tego istotnego parametru.
Biorąc pod uwagę dane dobowe z wczoraj da się natomiast zauważyć, że w okresie wieczornym i nocą pogarsza się powietrze w zakresie obecności pyłów PM10. To między innymi widoczny skutek działania przestarzałych systemów grzewczych. Warto tu zaznaczyć, że ten spadek jakości powietrza występuje niezależnie od tego, czy pomiarów dokonuje się w mieście czy na wsi. Bywa, że w terenie wiejskim, tradycyjnie kojarzonym z dobrym powietrzem, w sezonie grzewczym w godzinach następujących po powrotach z pracy, gdy stare piece idą w ruch, jest nawet gorzej niż w miastach, gdzie sporą część ogrzewania zapewniają kontrolowane w zakresie norm instalacje ogrzewające od razu większą liczbę mieszkań czy posesji. (jar)



Facebook
YouTube
RSS