WICHURA. Ostrzeżenia meteorologiczne tym razem okazały się w pełni uzasadnione. Zimowa burza śnieżna z bardzo silnym wiatrem narobiła niemało szkód. Zgodnie z zaleceniami warto było fatalną pogodę przeczekać w bezpiecznym miejscu
Tydzień rozpoczął się załamaniem pogody. Zgodnie z zapowiedziami meteorologów bardzo silnie wiało. Z prędkością przekraczającą 60 km/h. W porywach jeszcze znacznie większą. Takie nagłe podmuchy są w stanie przewrócić zaskoczonego tym człowieka, spowodować chwilową utratę panowania nad pojazdem, są też w stanie łamać konary, powalać drzewa i zrywać dachy. Te przykre dla mienia następstwa wichury odnotowano i u nas w powiecie. Fala zimowych burz przetoczyła się z północy na południe przez większą część kraju.
Wiele pracy mieli strażacy. Usuwanie skutków wichury na drogach wymaga niezwłocznego działania. Były miejsca, gdzie konary lub wręcz całe drzewa zostały powalone na jezdnię. Takie drzewo strażacy ochotnicy usuwali m.in. z drogi między Lipiem i Rębielicami Szlacheckimi. Podobne zdarzenie miało miejsce w Kłobucku na ulicy Zamkowej, gdzie drzewo przyblokowało też chodnik. Między Ostrowami nad Okszą i Łobodnem też potrzebna była interwencja. Tu do usunięcia kwalifikowało się drzewo, które wiatr mocno przechylił na drogę. W wielu miejscach w powiecie strażacy podjęli szereg tego rodzaju interwencji.
Nie tylko drzewa ucierpiały. W Kłobucku na ulicy Górniczej wiatr zerwał dach z hali produkcyjnej. Pogiętą blachę pozostało tylko usunąć. Co istotne, jej hala znajdowała się stosunkowo niedaleko od drogi. Niestety podczas takich burz z silnym wiatrem na drogach nigdy nie jest w pełni bezpiecznie. Nigdy nie wiadomo, czy konar nie spadnie wprost na korzystających z drogi ludzi. Warto więc brać na serio ostrzeżenia, które dziś automatycznie dostajemy na swoje numery telefonów. (jar)


Facebook
YouTube
RSS