UWAGA. Do osób na ważnych stanowiskach trafiają wiadomości zawierające groźby. Nawet poważne. Powód? Powiązany z koronawirusem
Dostaliśmy nieoficjalną wiadomość, że poważnie brzmiące groźby trafiły w nocy z wtorku na środę do co najmniej kilku osób zajmujących ważne stanowiska. W tle – kwestie zasad bezpieczeństwa na czas pandemii. Poprosiliśmy policję o komentarz.
– Rzeczywiście dziś w nocy do oficera dyżurnego policji dotarła wiadomość kierowana do Komendanta Powiatowego Policji w Kłobucku. Ale nie tylko – mówi nam asp. Kamil Raczyński ze służb prasowych kłobuckiej komendy.
Wiadomość podobnej treści skierowano nie tylko do szefowej powiatowej policji. W nocy otrzymał podobną także burmistrz Jerzy Zakrzewski.
Jak szeroka jest skala problemu? Policja w tej chwili skłania się do nieujawniania takich informacji, gdyż w toku jest postępowanie w tej sprawie. Wygląda ona poważnie. W wiadomościach zawarto groźby karalne. Sprawą zajmują się więc kłobuccy kryminalni. Czym sprawcy umotywowali kierowanie tych gróźb?
Jak informuje policja, w wiadomościach podano, że powodem gróźb jest rzekome zmuszanie do noszenia maseczek zasłaniających usta i nos oraz zmuszanie do poddawania się szczepieniom przeciw COVID-19. Ci, którzy te listy dostali, rzekomo mają być odpowiedzialni za takie działania. I to ma niby uzasadniać kierowane pod ich adresem groźby. Oczywiście sprawa jest skandaliczna i „pachnie” kryminałem. Bywa, że tego rodzaju akcje mają szeroką skalę. Policja prowadzi więc dochodzenie, którego finałem powinno być zatrzymanie sprawców i oddanie ich w ręce wymiaru sprawiedliwości.
Skądinąd wiadomo, że podobne wiadomości z pogróżkami skierowano też do osób pełniących ważne funkcje w innych miejscach w kraju. Wspominają o tym różne media z różnych stron Polski. Może więc ta szeroko zakrojona akcja ma naprawdę groźnych mocodawców? Czasy mamy niepewne. Miejmy więc nadzieję, że odpowiedzialni zostaną ukarani. I podobne groźby nie będą ponawiane. (jar)


Facebook
YouTube
RSS