POLICJA. W zeszły piątek drogówka wzięła na celownik rowerzystów. W interesie ich samych – w ramach akcji „Bezpieczny cyklista”. Jeden „cyklista” szczególnie się nie popisał
– Kłobuccy policjanci prowadzą różne działania mające na celu poprawę bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu drogowego, które dotyczą przede wszystkim pieszych i rowerzystów.
W ramach akcji profilaktycznych mundurowych z drogówki bardzo często wspierają policjanci zajmujący się profilaktyką społeczną oraz dzielnicowi. Jednocześnie poza działaniami ukierunkowanymi na profilaktykę policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego regularnie kontrolują prędkość pojazdów w rejonie ścieżek rowerowych, a także sprawdzają stan trzeźwości samych rowerzystów – podaje p.o. rzecznika kłobuckiej policji, asp. Kamil Raczyński.
W ostatni piątek działania „Bezpieczny rowerzysta” prowadzone były na terenie całego powiatu. Jedna wstydliwa sprawa szczególnie nadaje się do odnotowania.
– Mundurowi uniemożliwili dalszą jazdę 46-letniemu cykliście, który przez miejscowość Zimnowoda jechał rowerem, mając w organizmie ponad 1,75 promila alkoholu. Dla nieodpowiedzialnego cyklisty rowerowa przejażdżka zakończyła się mandatem w kwocie 2,5 tysiąca złotych – informuje rzecznik policji.
Czasy niemal bezkarnego jeżdżenia rowerem z promilami już minęły. Kara w tej chwili to nie marne grosze, ale spora kwota.
Nie bylibyśmy zaskoczeni, gdyby niejeden tak przyłapany mocno się zdziwił, słysząc, że „przejażdżka” rowerem po alkoholu kosztować będzie tysiące złotych. To efekt wzrostu wysokości mandatów w tym roku. Może te obecne choć tych minimalnie myślących odwiodą od pomysłu, by „po pijaku” siadać na rower. Taki „cyklista” może komuś zajechać drogę. Kierowca, który odruchowo będzie chciał go ominąć, może potrącić pieszych, spowodować wypadek. Pijaczkowi może się nic nie stać, a ktoś będzie musiał się mierzyć z tragedią. Grubo ponad promil to nie jest sytuacja „po piwku”, gdy ktoś nie spodziewał się, że alkohol zadziałał i ma jednak więcej niż wolno. Na tyle promili trzeba sporo wypić. A więc i siadać na rower ze świadomością, że się nie powinno. A kto po alkoholu świadomość traci? Cóż, może nie powinien po niego sięgać? (jar)


Facebook
YouTube
RSS