PROBLEM. Sprawą zmiany stosunków wodnych na nieruchomości na terenie Niwy-Skrzeszów zajmą się w Samorządowym Kolegium Odwoławczym w Częstochowie
To kolejny akt tej ciągnącej się sprawy. Jak ostatnio informowaliśmy, ratusz wydał nakaz wykonania urządzeń, które zapobiegałyby szkodom związanym ze zmianą stosunków wodnych na działce. Jako istotne dla sytuacji wskazywane jest tu podwyższenie terenu i zasypanie rowu. Zgodnie z oczekiwaniem storna, której dotyczyła decyzja nakazująca podjęcie tych działań, pozostaje przy swoim stanowisku i złożyła przysługujące jej odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Częstochowie. Teraz więc wypowie się SKO. W dalszej perspektywie pozostaje jeszcze rozpatrywanie sprawy przez sądy administracyjne.
– Teren przez całą zimę był zalany, woda stała przez kilka miesięcy. Na chwilę obecną nie można tam poczynić żadnych upraw – mówiła podczas wtorkowej sesji radna Ewelina Kotkowska. – Na chwilę obecną można tam zasadzić chyba tylko ryż, bo cały czas wszystko stoi w wodzie – dodała.
Miasto prowadzi próby rozwiązania sprawy różnymi drogami. Nie tylko poprzez decyzję – od której teraz złożono odwołanie.
– Jesteśmy w kontakcie z Wodami Polskimi. Wody Polskie podały kroki w kierunku wydania decyzji oczyszczenia i udrożnienia rowu. W końcu kwietnia będzie przeprowadzona wizja w terenie. Z udziałem wszystkich właścicieli działek, które znajdują się wzdłuż tego rowu. Jesteśmy też w kontakcie z Zarządem Dróg Wojewódzkich w Katowicach. Oczywiście najprościej by było, gdyby pan, który zasypał ten rów, po prostu go odtworzył. Zobaczymy, co teraz odpowie nam Samorządowe Kolegium Odwoławcze – wypowiadała się w tym temacie na sesji kierownik Anna Grabowska-Graj z kłobuckiego magistratu. – Rozumiemy też z drugiej strony, że pan się broni, jak może. Więc zobaczymy, co będzie – dodała urzędniczka.
Gdyby SKO nie uwzględniło odwołania, a decyzja ratusza została podtrzymana, to termin wykonania prac dla zmiany stosunków wodnych wyznaczony jest do końca tego roku. W takim czasie powinno nastąpić wtedy odtworzenie rowów. Pod rygorem kary i ewentualnie wykonania tego przez gminę, a na koszt zobowiązanego. No ale to w przypadku takiej właśnie decyzji SKO. (jar)



Facebook
YouTube
RSS