Kłobuck

Nie chcemy złomowiska!

Czy pod miastem powstanie stacja demontażu pojazdów? Mieszkańcy boją się, że zużyte oleje czy akumulatory zatrują środowisko. A w pobliżu jest infrastruktura, która ma związek z dostarczaniem mieszkańcom miasta wody pitnej.
Nie chcemy złomowiska!

Zamiar lokalizacji na południu Kłobucka stacji demontażu pojazdów spotkał się ze sprzeciwem grupy mieszkańców miasta, którzy nie życzą sobie takiego sąsiedztwa. Mają obawy związane z jego oddziaływaniem na środowisko. Co na to władze miasta? Czy taki zakład powstanie?

Informacja o wszczęciu urzędowej procedury dotyczącej – jak to się ujmuje – przedsięwzięcia mogącego pogorszyć stan środowiska pojawiła się w biuletynie informacji publicznej dla gminy Kłobuck jeszcze w końcu lipca.
Protest mieszkańców
Mieszkańcy, posiadając informację o planowanym przedsięwzięciu budowy stacji demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji, podjęli działanie i zaprotestowali w sposób formalny. Powstanie takiej stacji demontażu zaplanowane jest przy ulicy Dębowej, na trzech działkach ewidencyjnych. To miejsce w sąsiedztwie ostatnich dziś budynków przy tej ulicy, po jej zachodniej stronie.
W przesłanych nam z kłobuckiego osiedla nr 7 materiałach mieszkańcy wskazują, że jest to fatalna lokalizacja. W odległości około 200 metrów znajdują się elementy infrastruktury wodociągowej w postaci zbiorników wyrównawczych wody pitnej dla Kłobucka. Sąsiedztwa zakładu, który może zawsze znacząco oddziaływać na środowisko naturalne, nie wyobrażają sobie tutaj wcale.
– Inwestycja planowana jest na szczycie wzniesienia. To będzie powodowało, że w przypadku ulewy lub wiosennych roztopów wiele zanieczyszczeń będzie spływało w dół wzniesienia i będzie zanieczyszczało glebę – ujmuje obawy w słowa kontaktujący się z nami przedstawiciel mieszkańców.
Kłobucczanie zauważają, że miejsce na tego rodzaju działalność nie jest dobre także z powodu sąsiedztwa rezerwatu przyrody Dębowa Góra. To, jak zauważają, rejon w ogóle ważny dla rekreacji. A rodzaj planowanej działalności mocno koliduje z wizerunkiem rekreacyjnych obszarów zielonych.
– Jako mieszkańcy Kłobucka stanowczo sprzeciwiamy się realizacji tej inwestycji w tej konkretnej lokalizacji – dorzuca w imieniu swoim i sąsiadów kłobucczanin.
Obawy dotyczą bezpieczeństwa
Skoro działalność ma oddziaływać na środowisko, mieszkańcy wyrażający protest obawiają się konkretnych przykładów tego oddziaływania.
– Czyli inwestor rocznie zamierza „uraczyć nas” 200 tonami niebezpiecznych odpadów jak kwasy z akumulatorów, zużyty olej silnikowy i tym podobne? – pyta nasz czytelnik.
Dostajemy namiary na badania, z których wynika, że jeden litr zużytego oleju jest w stanie skutecznie skazić aż 5 milionów litrów wody pitnej. W ocenie mieszkańców potrzebna jest analiza ryzyka i korzyści z tego rodzaju inwestycji w mieście. Sądzą, że korzyści są znikome. A ryzyko – w przypadku awarii czy wypadku – może być ogromne. Obawiają się, że może dojść do zanieczyszczenia wody pitnej, z której korzystają wszyscy mieszkańcy miasta.
Będzie spotkanie
Podanie informacji o rozpoczętej procedurze to standardowy krok władz miasta, który wynika z przepisów. Ważne, że mieszkańcy w określonym terminie – do końca sierpnia – zareagowali i złożyli protest. Co dalej?
– Na pewno chcemy zorganizować spotkanie mieszkańców z przedstawicielami firmy. Myślę, że to może być krok ku rozwiązaniu tej sytuacji. Nie sądzę, by działalność prowadzona w takiej lokalizacji, wobec której są protesty mieszkańców, była dobrym rozwiązaniem – mówi nam Jerzy Zakrzewski.
Burmistrz podkreśla, że przede wszystkim w tej sprawie nie wydano jeszcze żadnych decyzji. Liczy się to, że mieszkańcy złożyli swój protest. Natomiast procedury jeszcze są w toku. Być może postępowanie zostanie przedłużone.
Procedury z perspektywy gminy są jednak określone w przepisach. Jeżeli wszelkie upoważnione instytucje, odpowiedzialne za środowisko, kwestie sanitarne itd. opiniują inwestycję pozytywnie, to wójt czy burmistrz w praktyce nie podejmuje decyzji środowiskowej według uznania i zważenia argumentów, ale musi ją wydać na podstawie opinii wspomnianych instytucji. Jeśli tego nie zrobi, ruszy procedura odwoławcza, w której kolejne instancje w zasadzie na pewno potwierdzą, że głowa samorządu ma obowiązek wydania pozytywnej decyzji. Krótko mówiąc to sprawę tylko przedłuża, ale nie rozwiązuje. Podobnie było zresztą w przypadku planowanej inwestycji w rejonie ulicy Zamkowej. Możliwe więc, że główna szansa na uniknięcie ciągle trwającego konfliktu to te wspomniane przez burmistrza rozmowy. (jar)

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kłobuck

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 514 786 400

Więcej w Kłobuck

Kłobuccy policjanci wspierali WOŚP i promowali bezpieczeństwo

Wiktoria Wiśniewska3 lutego 2026

Ferie zimowe w Kłobucku – MOK zaprasza dzieci i młodzież

Wiktoria Wiśniewska1 lutego 2026

Burmistrz Kłobucka podsumował działania gminy na 2026 rok

Wiktoria Wiśniewska31 stycznia 2026

MOK Kłobuck w trakcie największej modernizacji od lat

Wiktoria Wiśniewska30 stycznia 2026

Kłobuck z budżetem gminy na 2026 rok

Wiktoria Wiśniewska25 stycznia 2026

Seniorzy z Kłobucka będą mogli jeździć autobusami za darmo

Wiktoria Wiśniewska24 stycznia 2026