To lubiane miejsce rekreacji. Wielu kłobucczan tu zagląda. Niedawno mieszkańcy wytykali miastu zaniedbania w zagospodarowaniu tego terenu. Teraz będą podstawy, by się to gruntownie zmieniło
Burmistrz Jerzy Zakrzewski w odpowiedzi na krytykę infrastruktury wypoczynkowej nad zalewem Zakrzew powiedział jedno kluczowe zdanie. Dotyczyło kwestii dysponowania tym terenem przez miasto. Zakrzewski stwierdził, że w zasadzie nie ma sensu inwestować tu większych gminnych pieniędzy dopóki miasto nie będzie miało zagwarantowanego prawa do dysponowania tym terenem przez dłuższy okres. Bo włożyć pieniądze a potem oddać ładnie zagospodarowany zbiornik komu innemu – to by rzeczywiście nie miało żadnego sensu, a na burmistrza spadłaby wówczas zupełnie zrozumiała krytyka. Jeśli tylko na krytyce by się skończyło.
Teraz sytuacja zmienia się diametralnie. Na wniosek gminy Kłobuck wojewoda śląski – reprezentujący Skarb Państwa – wyraził zgodę na 15-letnią dzierżawę zalewu Zakrzew. Za zgodą poszło podpisanie stosownej umowy. Miasto będzie więc dysponować zbiornikiem dostatecznie długo, by było warto tutaj zainwestować. I tak właśnie ma się stać.
Ratusz zapowiada, że zawarta umowa daje teraz możliwość rozpoczęcia planów inwestycyjnych rewitalizacji zalewu i możliwość pozyskiwania środków zewnętrznych. Dotychczasowa umowa była zawarta tylko na okres 5-letni i nie dawała gminie takich możliwości.
Przygotowywany będzie projekt techniczny, potem teren będzie odpowiednio zagospodarowany. Następnie posłuży mieszkańcom przez co najmniej kilkanaście lat. To wszystko na pewno będzie wymagało nieco czasu, ale jest spora szansa, że nas zalewem powstanie teren rekreacyjny z prawdziwego zdarzenia. Oby. Bo to miejsce urokliwe, a jednocześnie takie, o którym – przynajmniej do tej pory – nieraz zdarzało się nam pisać krytycznie, bo to czy owo zostawało tu do poprawienia. (jar)


Facebook
YouTube
RSS