Starosta Henryk Kiepura (PSL) chciał przechytrzyć wszystkich i wprowadzić do rady powiatu dwóch nowych radnych z ugrupowania zielonych. Niestety próba ta nie udała się, bo podczas obrad zabrakło minimalnej liczby radnych, niezbędnej do prowadzenia obrad. Kiepura nie krył flustracji, czemu dał upust na swoim profilu facebookowym
W minioną środę odbyła się sesja rady powiatu w trakcie którym planowane było w punkcie 3, obsadzenie dwóch nowych radnych po rezygnacji z mandatów Henryka Kiepury i Macieja Biernackiego. W miejsce ustępujących do rady mieli wejść dwaj nowi ludowcy – Jerzy Szaflik z Kamyka i Tomasz Jezierski z Opatowa. W pukcie sesji było jeszcze ustalenie dyżuru aptek oraz kwestia utworzenia centrum administracyjnego dla placówek opiekuńczo – wychowawczych w Kłobucku. Na sesji zabrakło jednak wystarczającej liczby radnych, aby mogło dojść do głosowania – głównie – za sprawą radnych PiS, którzy w takiej samej liczbie co PSL zasiadają w ławach rady powiatu.
„Szok, niedowierzania, obstrukcja! (…) – grzmi na swoim profilu starosta Kiepura. „Jak to się ma do roty ślubowania, które przecież każdy radny złożył (…)?” – pyta rozemocjonowany. – „Takie zerwanie kworum jest z całą pewnością wyjątkowe w skali kraju!(…) Słowa Kiepury komentuje jeden z radnych.
– A gdzie było ślubowanie pana Kiepury jak cichaczem rezygnował z mandatu radnego, który otrzymał od obywateli? – zadaje pytanie.
– Zero wyjaśnień, zero informacji wobec pozostałej części rady. To jest fair?




Facebook
YouTube
RSS