Rozpoczęcie działalności gospodarczej to krok odważny, ale i kosztowny. Dlatego Zakład Ubezpieczeń Społecznych przygotował szereg rozwiązań dla tych, którzy decydują się wejść na ścieżkę przedsiębiorczości. Ulga na start, niższe składki przez kilka lat, a nawet składkowe „wakacje” – to tylko niektóre propozycje, które mogą pomóc w utrzymaniu płynności finansowej na początku prowadzenia firmy. Warto jednak zrozumieć nie tylko korzyści, ale też ograniczenia, jakie niosą ze sobą te preferencje.
Nie musisz płacić składek? Tak, ale coś za coś
Na starcie działalności liczy się każda złotówka – nie bez powodu wielu nowych przedsiębiorców szuka sposobów na ograniczenie kosztów. Jednym z najpopularniejszych rozwiązań jest tzw. ulga na start. To propozycja dla tych, którzy pierwszy raz rejestrują działalność lub wracają do niej po co najmniej pięciu latach przerwy. Przez pierwsze sześć miesięcy kalendarzowych nie trzeba wówczas opłacać składek na ubezpieczenia społeczne. Jest jednak haczyk – brak składek oznacza również brak praw do świadczeń z ZUS, np. chorobowego czy wypadkowego. Ten okres nie liczy się także do stażu emerytalnego.
– To rozwiązanie jest dobrowolne. Każdy przedsiębiorca sam decyduje, czy z niego skorzysta. Należy jednak pamiętać, że brak składek na ubezpieczenia społeczne to także brak ochrony i brak świadczeń – tłumaczy Beata Kopczyńska, rzeczniczka prasowa ZUS w województwie śląskim.
Co ważne, nawet korzystając z ulgi na start, trzeba opłacać składkę zdrowotną. Nie jest ona objęta zwolnieniem.
Niższe składki przez dwa lata – czyli preferencyjna stawka
Po zakończeniu ulgi na start (lub w przypadku rezygnacji z niej), przedsiębiorcy mogą przez kolejne dwa lata korzystać z tzw. preferencyjnych składek. Ich wysokość zależy od zadeklarowanej podstawy wymiaru – nie może ona być niższa niż 30% minimalnego wynagrodzenia. To z niej obliczane są ewentualne świadczenia: chorobowe, macierzyńskie, opiekuńcze.
Choć to realna ulga dla portfela, warto wiedzieć, że taki okres „tańszego” opłacania ZUS-u liczy się do emerytury tylko częściowo. Z 24 miesięcy opłacania preferencyjnych składek, do okresów składkowych wlicza się zaledwie nieco ponad 7 miesięcy. To zatem kolejny kompromis między oszczędnością dziś a zabezpieczeniem jutra.
Mały ZUS Plus – dla tych, którzy już dłużej prowadzą firmę
Dla nieco bardziej doświadczonych przedsiębiorców przygotowano kolejne rozwiązanie: Mały ZUS Plus. Tu kluczowe znaczenie ma dochód osiągnięty w poprzednim roku – nie może on przekroczyć 120 tysięcy złotych. Samych warunków jest więcej – m.in. wymóg prowadzenia działalności przez co najmniej 60 dni w poprzednim roku kalendarzowym i zgłoszenie się w odpowiednim terminie.
Jeśli spełni się wszystkie kryteria, przez maksymalnie trzy lata w ciągu ostatnich pięciu lat działalności można opłacać składki uzależnione od dochodu – nie zaś od ryczałtowo ustalonej podstawy. To często oznacza znacząco niższe koszty, choć – podobnie jak w innych ulgach – również tutaj niższe składki oznaczają proporcjonalnie niższe świadczenia.
– Warto dobrze przeanalizować, jak ulga przełoży się na potencjalne zasiłki czy wysokość przyszłej emerytury. Niska składka może oznaczać niską wypłatę w razie choroby, a nawet bardzo niską emeryturę w przyszłości – zaznacza rzeczniczka ZUS.
Składkowe wakacje – zupełna nowość
Od niedawna na mapie ulg ZUS pojawiło się jeszcze jedno rozwiązanie – tzw. wakacje składkowe. Każdy przedsiębiorca, nawet ten korzystający z wcześniejszych ulg, może raz w roku zawiesić opłacanie składek na ubezpieczenia społeczne – na jeden miesiąc. Co istotne, nie oznacza to przerwy w ubezpieczeniu – składki za ten okres pokrywa bowiem budżet państwa. Wyjątek stanowi składka zdrowotna – tę trzeba zapłacić samodzielnie nawet w „wakacyjnym” miesiącu.
Ulga ta traktowana jest jako pomoc de minimis, a podstawa wymiaru składek opłacanych przez państwo to najniższy możliwy poziom. Niemniej, dla wielu przedsiębiorców może to być odczuwalna ulga w trudniejszym okresie roku.
Ulgi pomagają, ale nie za darmo. Przedsiębiorco, licz nie tylko dziś, ale i na przyszłość
Choć dostępne rozwiązania ZUS mogą znacząco odciążyć budżet mikroprzedsiębiorcy, nie są pozbawione ryzyka. Im niższe składki, tym mniejsze uprawnienia – zarówno w kontekście świadczeń w trakcie życia zawodowego, jak i wysokości emerytury w przyszłości. Dlatego każdą decyzję warto podejmować świadomie, analizując nie tylko bieżące potrzeby, ale i długofalowe skutki.
Wsparcie dla przedsiębiorców to szansa, ale też odpowiedzialność. Zanim zdecydujesz – skonsultuj, przelicz, zaplanuj. (WW)




Facebook
YouTube
RSS