PROBLEM. Jak się okazuje, nawet na przydrożne lustro, które ma poprawiać widoczność, znajdzie się amator. Czy to „pożyczone” z Kamieńszczyzny się odnajdzie?
Całkiem niedawno w Popowie padały apele o to, by zamontowano w końcu lustro drogowe przy skrzyżowaniu, gdzie jest ograniczona widoczność. Gdy w końcu takie lustro zostało zamontowane, nie wisiało długo. Podczas sesji w końcu czerwca wiceprzewodniczący zgłosił ten problem obecnym podczas obrad dzielnicowym.
– To lustro na skrzyżowaniu po kilkunastu godzinach zniknęło! Ktoś musiał je odkręcić i zabrać. Dwa miesiące temu ktoś też ukradł znak drogowy – poinformował Józef Macherzyński. (jar)
Czytaj więcej w najnowszym numerze GK lub na e-wydaniu.




Facebook
YouTube
RSS