BEZPIECZEŃSTWO. Ewakuacja mieszkańców ul. Dąbrowskiego i studentów Politechniki była konieczna najpierw w sobotę, a w środę sytuacja się powtórzyła. Wszystko przez niewybuchy znalezione podczas prac kanalizacyjnych
Chodzi o pociski najprawdopodobniej z czasów drugiej wojny światowej. Odkryli je robotnicy prowadzący prace kanalizacyjne obok budynku Politechniki Częstochowskiej przy ul. Dąbrowskiego. Pierwszy znaleźli ok. godz. 10.00 w sobotę 16 kwietnia. Konieczne okazało się zablokowanie okolicznych ulic oraz ewakuowanie mieszkańców sąsiednich budynków oraz studentów – w sumie ok. 200 osób. Przy ul. Dąbrowskiego – oprócz częstochowskich służb, m.in. policjantów i strażaków – pojawił się Wojskowy Patrol Saperski z Gliwic. Sytuacja powtórzyła się w środę rano. I znów trzeba było przeprowadzić ewakuację.
– Z dwóch pobliskich bloków, jednego segmentu Politechniki Częstochowskiej oraz ze stadionu sportowego ewakuowano około 120 osób – informuje Marta Ladowska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.
Na Dąbrowskiego pojechał m.in. członek zespołu rozpoznania minersko-pirotechnicznego z psem służbowym do wykrywania materiałów wybuchowych. Do czasu przybycia saperów z Gliwic, którzy zabezpieczyli kolejny znaleziony niewybuch, wyłączono z ruchu fragment ul. Dąbrowskiego. (PW)


Facebook
YouTube
RSS