Rozmowa z Łukaszem Tekeli, p.o. dyrektora Wydziału Ochrony Środowiska w śląskim Urzędzie Marszałkowskim
„Gazeta Kłobucka”: Co takiego stało się w ciągu kilku ostatnich lat, że tak dużo zaczęło się mówić o niskiej emisji? Przecież kilkadziesiąt lat temu na terenie naszego województwa przemysł również był bardzo rozwinięty, a mimo tego smog nie był aż takim problemem jak dziś.
Łukasz Tekeli: Zmieniała się świadomość, która wynika z dostępnej wiedzy. Kilkadziesiąt lat temu jakość powietrza absolutnie nie była lepsza. Stwierdziłbym nawet, że była gorsza, ale w tamtym okresie nie było tak rozwiniętych badań i pomiarów, by wiedzieć, że coś nie tak dzieje się w powietrzu, którym oddychamy. Ponadto od tamtego czasu normy dotyczące jakości powietrza stały się bardziej restrykcyjne. O ile w ostatniej dekadzie osiągnięto znaczny postęp w ograniczeniu szkodliwych emisji przez elektrownie i przemysł, o tyle problemem pozostaje spalanie w indywidualnym ogrzewnictwie. Wyniki ze stacji monitoringu WIOŚ pokazują, że przekroczenia norm jakości powietrza dotyczą głównie sezonu grzewczego, czyli okresu od października do marca, co świadczy o istotnym wpływie tzw. niskiej emisji na jakość powietrza w naszym województwie.
Więcej w najnowszym numerze GK (42) lub na e-wydaniu.


Facebook
YouTube
RSS