Częstochowa

Zrobili na złość firmie Włodar?

Wiosna 2014 roku. Mieszkańcy Grabówki protestują na sesji rady miasta w sprawie uciążliwości generowanych przez firmę Włodar.
PW
Zrobili na złość firmie Włodar?

KONTROWERSJE. Spółka chciała zamienić się z miastem na działki w rejonie ulic Poleskiej i Łódzkiej. Dopłaciłaby jeszcze 200 tys. zł magistratowi, który stałby się właścicielem kompleksu przeznaczonego pod budownictwo wielorodzinne i działek pod drogi publiczne. Ale zbyt wielu radnych było przeciw, głównie z powodu uciążliwej działalności tej firmy przy ul. Gminnej

Piotr Wiewióra

Włodar określa siebie największym producentem betonu w regionie częstochowskim. Siedziba firmy oraz główna wytwórnia betonu i prefabrykatów znajduje się przy ul. Gminnej 42. Mieszkańcy Grabówki od dawna narzekają na uciążliwego sąsiada, generującego potworny hałas i zapylenie powietrza. Chociaż Włodar funkcjonuje tu od 1993 roku, to problemy zaczęły się o wiele później, kiedy dotychczasową działalność poszerzył m.in. o workowanie cementu.
– Latem przy otwartym oknie nie da się spać. Mamy pełno pyłu na roletach i oknach, który jest szczególnie mocno odczuwalny dla alergików. Dochodzi jeszcze ponadnormatywna emisja hałasu – wymieniali mieszkańcy, protestując np. na sesjach rady miasta.
Zakład kontrolował m.in. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Wydawał zalecenia pokontrolne, a firma je realizowała i zapewniała, że robi co może w celu ograniczenia uciążliwości.
Ale problem istnieje nadal. Wiceprzewodniczący rady miasta Artur Gawroński (PiS) przypomniał o nim na ostatniej sesji, podczas której procedowana była uchwała dotycząca zamiany działek między miastem i Włodarem w rejonie ulic Poleskiej i Łódzkiej.

Mieli dopłacić 222 tys. zł
Wystąpiła o to spółka, która chciała oddać magistratowi teren o powierzchni nieco ponad 1 hektara, pozyskać natomiast nieruchomość nieco większą – ponad 1,1 hektara.
– Po doliczeniu podatku VAT cena nieruchomości gminy wyniesie 1 971 343,83 zł, natomiast cena nieruchomości spółki 1 749 306 zł. Dopłata ze strony spółki wyniesie 222 037,83 zł brutto – wyliczył urząd miasta. – Dokonanie zamiany spowoduje, że gmina stanie się właścicielem kompleksu przeznaczonego pod budownictwo mieszkaniowe wielorodzinne przy jednoczesnym nabyciu działek przeznaczonych pod drogi publiczne – przewidzianych w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego – natomiast spółka stanie się właścicielem kompleksu przeznaczonego pod budownictwo mieszkaniowe wielorodzinne i usługi – wyjaśnił.
Artur Gawroński już na wstępie zapowiedział, że klub PiS będzie głosował przeciw.
– Nie ze względu na rozwój miasta, ale dotychczasowe funkcjonowanie firmy w Częstochowie i szereg skarg mieszkańców. Byłem tam wielokrotnie i ta sytuacja naprawdę istnieje. Ciężko tam mieszkać, ze strony władz i instytucji mieszkańcy nie mają żadnej ochrony i muszą pył notorycznie wdychać. To skandal – powiedział, podkreślając, że spółka „chciałaby coś od miasta, ale z drugiej strony nie okazuje zrozumienia mieszkańcom”.
Ryszard Szczuka (SLD) zaznaczył jednak, że zamiana nieruchomości – przynajmniej tak jak on to rozumie – leży w interesie zarówno spółki, jak i miasta.

„To kuriozalne podejście do pracy rady”
– Dziwne jest to stwierdzenie, że radni PiS nie będą za tym głosować, bo firma gdzieś się komuś naraziła. To kuriozalne podejście do pracy rady – skomentował. – Są instytucje, które powinny się sprawą uciążliwości zająć. Czy jest negatywna opinia na temat działalności tej firmy? Jeśli nie ma, to z całym szacunkiem, co miasto ma zrobić? Wykopać ją stamtąd? Trzeba się na jakiejś podstawie oprzeć – skwitował.
Gawroński zwrócił uwagę, że współpraca powinna być z obu stron.
– Włodar powinien rozumieć, że o godz. 3.00 nie można pukać młotkiem w silosy, żeby cement zleciał na dół, bo mieszkańcy nie mogą spać. Mieszkańcy zgłaszają, że ze względu na zapylenie powietrza, częstotliwość zachorowań wśród nich zwiększyła się wielokrotnie – podkreślił.
Problemem jest to, że kontrole są zapowiadane z wyprzedzeniem i wtedy wszystko funkcjonuje normalnie. Można przyjechać o każdej porze dnia czy nocy i sprawdzić jak to wygląda – zasugerował, dodając, że problem załatwiłoby przeniesienie uciążliwej działalności np. do zamkniętej szczelnie hali.
Wiceprezydent Mirosław Soborak zapewnił, że miasto robi co może.
– W ramach postępowań toczących się w urzędzie, prezentuje bardzo pryncypialną postawę – stwierdził. – Ale to są dwie różne sprawy. Łączenie ich na tej płaszczyźnie nie jest do końca ok – skomentował.
Wśród całej rady zdania były mocno podzielone. Pokazał to wynik głosowania: 14 za, 14 przeciw. Uchwała więc nie przeszła i zamiany nie będzie.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Częstochowa

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 34 317-33-23

Więcej w Częstochowa

W najbliższych latach Częstochowa chce zmienić bulwary Doliny Warty

Marcin Syguda6 grudnia 2022

Trzeba nam dużo prostych słów

Marcin Syguda4 października 2022

Czyn-iąc piękno, finisaż w Galerii Dobrej Sztuki

Marcin Syguda15 września 2022

Inauguracja sezonu w Filharmonii Częstochowskiej

Marcin Syguda15 września 2022

Weekend z 1. urodzinami parku wodnego

Marcin Syguda3 września 2022

Chciała skoczyć z wiaduktu – policjanci zapobiegli tragedii

Marcin Syguda27 sierpnia 2022