KORONAWIRUS. Wiemy, że codziennie w komunikatach informuje się, iż przybywa w Polsce osób zarażonych koronawirusem. Czy jednak tempo szerzenia się choroby rośnie, utrzymuje się – a może, w wyniku kwarantann, spada?
W środę w południe było w Polsce już 246 potwierdzonych zakażeń koronawirusem. Dwa z nich stwierdzone zostały przez służby medyczne w Częstochowie, więc już blisko naszego powiatu. Liczne ograniczenia w funkcjonowaniu naszego państwa, gospodarki i społeczeństwa wprowadzono po to, aby wzrost liczby zachorowań zahamować. Czy to się udaje?
Tu wskazówki do odpowiedzi nie da sama liczba osób zakażonych w kraju, bo wiadomo, że ona wzrasta. Jakie jest jednak tempo pojawiania się nowych zarażeń? Jak to zmienia się z dnia na dzień? Te informacje w natłoku wielu innych mogą nam umykać. Na dziś mamy dane za okres od początku pandemii i pierwszego odnotowanego przypadku w kraju do wtorku 17 marca. Co z nich wynika?

Wykres przedstawia liczbę nowych stwierdzonych zakażeń każdego dnia. Jak widzimy, ich liczba ciągle jeszcze narasta. W ostatnich dniach przybywało po kilkadziesiąt osób chorych. Działo się to już w okresie, gdy obowiązywały ograniczenia związane z walką z pandemią. Czy zatem podejmowane środki są nieskuteczne?
Nie można tego stwierdzić na podstawie danych z ostatnich dni. Wzrost liczby zakażeń jest oczekiwany i w komunikatach ministerstwa zdrowia nie ukrywa się, że liczba osób zakażonych będzie coraz większa. Nie świadczy to jednak o tym, że podjęte u nas i stosowane solidarnie przez większość społeczeństwa środki zaradcze są nieskuteczne. Liczba zakażeń wciąż rośnie, bo, jak wiemy, objawy choroby pojawiają się nie od razu po zakażeniu. W statystykach widzimy więc wzrost liczby zakażonych, bo ciągle są to osoby, które złapały wirusa, jeszcze zanim wprowadzono stan zagrożenia epidemicznego. Od początku też mówiło się, że na efekty tych działań trzeba poczekać kilka do kilkunastu dni. Ta krzywa rosnącej liczby zachorowań, którą pokazuje wykres, będzie jeszcze piąć się górę, ale za kilka dni powinna robić się coraz bardziej płaska. Liczba nowych zakażeń powinna zacząć spadać. Musimy tylko poczekać jeszcze kilka dni i trwać w podjętych postanowieniach co do zachowania szczególnej ostrożności.





Facebook
YouTube
RSS