SAMORZĄD. W czasie pierwszej w historii sesji prowadzonej zdalnie miejscy radni podjęli uchwałę wprowadzającą pakiet wsparcia dla lublinieckich przedsiębiorców. Długo dyskutowano również nad tym, czy już teraz należy otworzyć miejskie targowisko
Piątkowa sesja Rady Miejskiej w Lublińcu z powodu zagrożenia koronawirusem odbyła się, po raz pierwszy w historii, w trybie zdalnym – radni obradowali, siedząc przed komputerami w swoich domach. Jednym z najważniejszych punktów programu obrad było podjęcie uchwały wprowadzającej tzw. pakiet wsparcia dla lublinieckich przedsiębiorców w związku z pandemią. W tym zakresie radni byli jednogłośni – głosując za udzieleniem pomocy.
Zakres pomocy
Pakiet przewiduje szereg rozwiązań, jak np. 100-procentowe zwolnienie z czynszu w miejskich lokalach użytkowych dla firm zamkniętych na mocy rozporządzenia rządowego, a 50-procentowe zwolnienie w tym zakresie dla firm, które kontynuują działalność. Ponadto dzierżawcy miejskich nieruchomości otrzymają, na podobnej zasadzie, zwolnienie z opłat w przypadku firm zamkniętych rozporządzeniem i 50-procentową ulgę z czynszu przez 3 miesiące po wznowieniu działalności.
Elementem pakietu jest także zwolnienie z podatku od nieruchomości od kwietnia do czerwca br. dla mikro-, małych i średnich przedsiębiorców, których płynność finansowa uległa pogorszeniu w związku z pandemią. Możliwe są też ulgi podatkowe w postaci umorzenia zaległości z tytułu podatku od nieruchomości lub też jego odroczenie czy rozłożenie na raty.
Dla płatników podatku od środków transportu przewidziano ulgi w postaci umorzenia, odroczenia czy rozłożenia na raty zgodnie z przepisami ordynacji podatkowej. Pakiet jest jednak znacznie szerszy – szczegóły dostępne są na stronie internetowej www.lubliniec.eu.
W czasie posiedzenia radni zatwierdzili również regulacje w sprawie zwolnienia rodziców dzieci uczęszczających do żłobka z opłaty stałej za czas zamknięcia placówki w okresie epidemii. W tej materii radni również byli jednogłośni.
Otworzyć targowisko czy nie?
Gorącą dyskusję wywołała natomiast kwestia, czy miejskie targowisko zielne, mimo zagrożenia epidemią, powinno zostać już otwarte.
– Nie bójmy się decyzji, podejmujmy je. Jest wiele targowisk, które funkcjonują, idzie zachować wszelkie wymogi – mówił Jan Springwald z klubu Forum Samorządu Lublinieckiego. – Wszyscy nosimy maseczki, stoiska są poustawiane co 5 m i funkcjonuje to dobrze. Jestem przekonany, że mieszkańcy bardzo dobrze się zaznajomili z zasadami i wdrożyli się już w to.
– Tych wszystkich z państwa, którzy mają wątpliwości, jakby to miało wyglądać, proszę, aby przejść sobie w rejon targowiska koło oblatów (prywatny grunt – dop.red.), przy garażach, tam jeden rolnik prowadzi sprzedaż. Drodzy państwo, tam jest 20 osób: jedna niemal na plecach drugiej. Możemy domniemywać, że tak będzie wyglądało targowisko. Nie ma możliwości, by osoby na targowisku przestrzegały zaleconego odstępu 2 metrów, uważam też, że nie ma możliwości, by ktoś tego dopilnował – stwierdziła radna Iwona Ochman z klubu Z Burmistrzem dla Lublińca.
Jak podnosiła radna Joanna Walczak, również z klubu burmistrza, dwie komisje – skarg wniosków i petycji oraz gospodarcza i rynku pracy – zdecydowały, że zajmą stanowisko w tym zakresie pod koniec kwietnia.
– Owszem, jest część gmin, która prowadzi targowiska, ale nie jest to większość. (…)Problem polega na tym, że wymogi związane z prowadzeniem targowiska nie są wcale takie niskie, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, natomiast nasze targowisko nie jest wyposażone choćby w stoiska. Jest to plac, z którego handlowcy korzystają. Spełnienie tych wszystkich wymogów nie jest takie proste. Po drugie, proszę zwrócić uwagę, że nasz powiat ma bardzo wysoki wskaźnik zachorowań i zdajemy sobie sprawę, że może to spowodować pewne problemy. Naprawdę robimy wszystko, by ta choroba się nie rozwijała w naszym mieście, i trochę byłoby to [otwarcie targowiska – dop. red.] zaprzeczeniem działań, jakie podejmujemy. Na każdym etapie tę decyzję będziemy rozważać, natomiast musimy zapewnić bezpieczeństwo – mówił burmistrz Edward Maniura.
Warto dodać, że opinie w tej kwestii były podzielone – nawet wewnątrz klubów radnych. Ostatecznie w czasie nieformalnego głosowania nad przywróceniem pracy targowiska wzięło udział 20 radnych. Oddano 12 głosów podtrzymujących zamknięcie targowiska, przy 3 głosach wstrzymujących i 5 głosach za otwarciem obiektu. Po zakończeniu sesji udało się uzyskać aktualną opinię sanepidu, który również opowiedział się za tym, aby targowisko nadal było zamknięte.



Facebook
YouTube
RSS