DROGI. Dobrze, że Kłobuck jest choć na rezerwowej liście programu budowy stu obwodnic. Bo może się okazać, że problemy z inwestycjami w innych lokalizacjach sprawią, że drogowcy pojawią się właśnie u nas, a nie tam. Burmistrz w każdym razie mówi, że choć na razie jesteśmy „w rezerwie” – to jest to ta jej część, która ma choć teoretyczne szanse na sukces
Regularnie powracający od kilku lat temat obwodnicy wciąż pełen jest niewiadomych. Odkąd było jasne, że autostrada pod Kłobuckiem powstaje, a miasto korkuje się nawet bez niej, o sprawie zaczęli częściej mówić samorządowcy. Pisma i apele poszły pod wiele adresów.
W zasadzie z niewielkim skutkiem.
W Krzepicach minister Andrzej Adamczyk posłuchał o problemach, jakie Kłobuckowi przysporzy brak obwodnicy, ale w zasadzie skończyło się na konstatacjach, że wiele jest miejsc w kraju, które mają podobny komunikacyjny problem. Gdy ogłoszono program budowy w Polsce stu obwodnic, nadzieje odżyły. Wkrótce się jednak okazało, że drogi takie powstaną nawet w naszym regionie, ale nie pod Kłobuckiem. Można było tylko gdybać, czy inaczej by się sprawy miały, gdybyśmy mieli posła z Kłobucka, a nie z innej części okręgu.
W końcu swej ubiegłej kadencji odwiedził Kłobuck prezydent Andrzej Duda. Padła wówczas deklaracja poparcia dla budowy obwodnicy miasta. I tym razem do ministerstwa dokumenty trafiły z kancelarii prezydenta. Dalszym efektem stało się dopisanie Kłobucka na rezerwową listę programu budowy stu obwodnic. Zauważmy, że w programie zmieściło się sto. Na liście rezerwowej jest ponad pięćdziesiąt. Czy to znaczy: „i tak nie mamy szans”? Tu nikt sprawy nie przesądzi, ale… niekoniecznie wszystko stracone.
– Znalezienie się Kłobucka na tej liście rezerwowej jest ważne, bo przede wszystkim trzeba zauważyć, że te listy ewoluują. Według moich informacji wśród tych rezerwowych lokalizacji Kłobuck zajmuje wysoką pozycję, jedną z najwyższych. A jednocześnie skądinąd wiadomo, że w przypadku niektórych obwodnic wcześniej wpisanych na listę główną mogą być problemy z realizacją tych inwestycji. Z różnych przyczyn, na przykład środowiskowych. Krótko mówiąc, te listy mogą się nieco zmieniać – mówi Jerzy Zakrzewski w odpowiedzi na nasze wątpliwości, czy cokolwiek daje Kłobuckowi miejsce „w rezerwie”.
Burmistrz oczywiście tu nie decyduje i niczego sam nie przesądzi, ale rozumiemy to tak, że są w magistracie nadzieje, że w ostatecznym rozrachunku Kłobuck znajdzie się w gronie miast, gdzie obwodnice powstaną. Także i dlatego, że środki na to mogą się pojawić wraz z nowym unijnym rozdaniem. Jest jasne, że na obwodnicy Kłobucka skorzystają nie tylko sami mieszkańcy tego miasta. Połowa mieszkańców powiatu jeździ tędy do Częstochowy, a jeszcze większy procent – na tutejszy autostradowy węzeł. Skorzysta kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Pozostaje tylko decyzja o budowie tej obwodnicy. A w zasadzie nie „tylko”, ale „aż”. (jar)




Facebook
YouTube
RSS