Wokół nas

Koronawirus a nasze plany na 2021 rok

Po tym ciężkim roku co trzeci badany ma nadzieję na poprawę swojej sytuacji materialnej w nadchodzących 12 miesiącach. Niestety aż 43% nie spodziewa się tego.
Koronawirus a nasze plany na 2021 rok

FINANSE. Zaledwie 38,1 proc. respondentów już pod koniec grudnia miało założenia dotyczące najważniejszych wydatków w najbliższych 12 miesiącach. W zeszłorocznej edycji badania ten odsetek wyniósł około 70 proc.

Rok 2020 zweryfikował większość naszych planów i postanowień. Choć dzięki szczepionce na nadchodzące miesiące patrzymy nieco bardziej optymistycznie, to wciąż musimy mierzyć się z dość dużą niepewnością. Jak wynika z Barometru Providenta, w tym roku Polacy zamierzają podejmować spontaniczne decyzje i dostosowywać się do aktualnej sytuacji, a ograniczyć planowanie.
Kobiety bardziej zorganizowane
W tym roku mniejszą skłonność do planowania widać wśród wszystkich respondentów. Zaledwie w jednej grupie wiekowej, w przedziale od 25 do 34 lat, udział osób planujących wydatki na 2021 rok przekroczył połowę. I to niewiele, bo zaledwie o 2 pp. W pozostałych grupach odsetek jest niższy niż 40 proc., a w przypadku najmłodszych respondentów wyniósł niecałe 30 proc.
Według Barometru Providenta panie są większymi zwolenniczkami planowania budżetu niż panowie. Wśród kobiet odsetek osób, które już założyły, jakie największe wydatki czekają je w 2021 roku, wyniósł niemal 41 proc. Wśród mężczyzn był o 5 pp. niższy.
Z badań wynika, że wydatki planują najczęściej ci, którzy mają najbardziej napięty budżet, a także badani o najzasobniejszych portfelach. Niemal połowa respondentów, których gospodarstwa mają miesięczne dochody netto przekraczające 10 tys. złotych, ma zaplanowane najważniejsze wydatki na kolejny rok.
2021 rokiem remontów
Niemal 40 proc. respondentów, którzy przemyśleli budżet na 2021 rok, jako jeden z zaplanowanych już znacznych wydatków wskazało remont. Nieco ponad ¼ ankietowanych stwierdziła, że założyła już, jakie środki przeznaczy na wakacyjny wyjazd. Niewiele mniejszy odsetek oszacował, jaką kwotę chce wygospodarować na codzienne wydatki i rachunki. Ważnymi pozycjami budżetu jest także leczenie (19,7 proc.) oraz zakup wyposażenia domu (19,6 proc.). – Wirus zmienił nasze priorytety.
Nie tylko planujemy rzadziej, ale także interesują nas inne wydatki – podkreśla Karolina Łuczak, rzeczniczka Provident Polska. – Pandemia na szczyt listy wywindowała remonty, na które mamy teraz zdecydowanie więcej czasu. Jednak nawet odnowienie mieszkania planujemy rzadziej niż rok temu. Wtedy wydatki remontowe, znajdujące się dopiero na trzecim miejscu listy, zaplanowane miało niemal 50 proc. respondentów.
Najbardziej ucierpiały jednak podróżnicze plany Polaków. Pod koniec 2019 roku w swoim noworocznym budżecie uwzględniło je równo 50 proc. badanych. W tej edycji badania – niemal o połowę mniej.
– Ostrożność badanych nie dziwi – stwierdza Karolina Łuczak. – Wciąż nie wiemy, jak będzie wyglądać sytuacja w sezonie urlopowym, trudno więc zaplanować trasę podróży oraz dostępny środek transportu, a tym samym oszacować koszty potencjalnych wyjazdów – dodaje ekspertka.
W tym roku największe wydatki chcemy sfinansować z oszczędności (44 proc.), z bieżących dochodów (21,9 proc.), a także pożyczki lub kredytu w banku (10,8 proc.). – Wielu z nas rezygnuje z planowania na 2021 rok, ponieważ boi się, że będzie równie nieprzewidywalny co ostatnie 12 miesięcy. Jednak powinniśmy pamiętać, że to właśnie rozważne i przemyślane gospodarowanie domowym budżetem może nam pomóc w sfinansowaniu większych i niespodziewanych wydatków – podkreśla Łuczak.
Chcemy być elastyczni
Aż 56,3 proc. badanych nie zamierza robić postanowień noworocznych, natomiast 61,8 proc. deklaruje, że „nic nie planuje, nie wiadomo, co będzie, dostosowuje się do chwili”.
Po tym ciężkim roku co trzeci badany ma nadzieję na poprawę swojej sytuacji materialnej w nadchodzących 12 miesiącach. Niestety aż 43% nie spodziewa się tego, natomiast niemal ¼ nie ma na ten temat zdania.
– W tej wyjątkowej edycji badania zapytaliśmy naszych respondentów, jak pandemia wpłynie na różne aspekty ich życia, zarówno zawodowe, jak i prywatne – zaznacza Karolina Łuczak. – Jak wynika z odpowiedzi, nie spodziewamy się dużych zmian, ale jeśli już, to niestety na gorsze, szczególnie jeśli chodzi o kwestie materialne i zdrowotne – dodaje ekspertka.
Odsetek osób, które spodziewają się pogorszenia sytuacji finansowej oraz zdrowotnej (zarówno jeśli chodzi o zdrowie fizyczne, jak i psychiczne), oscyluje w granicach 45-50 proc. Co ważne, w przypadku tych sfer życia kobiety są zdecydowanie bardziej pesymistyczne i spodziewają się negatywnego wpływu pandemii na ich życie częściej niż mężczyźni.
– Sferą, która może ucierpieć ze względu na pandemię, jest także edukacja. Około połowa badanych w wieku 18-24 lata obawia się, że pandemia negatywnie wpłynie na ich wykształcenie. Prawdopodobnie związane jest to ze zdalnym trybem nauczania i brakiem możliwości bezpośrednich konsultacji z wykładowcami – podsumowuje Łuczak. (as)

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wokół nas

Więcej w Wokół nas

Te energetyki wycofano ze sprzedaży

Jarosław Jędrysiak2 lutego 2021

Dzieci kopią dorosłych

Jarosław Jędrysiak1 lutego 2021

Chęć szczepienia każdy może zgłosić

Jarosław Jędrysiak27 stycznia 2021

Nieodśnieżanie chodnika może być kosztowne

Adam Świerczyński18 stycznia 2021

Czy toną głównie nieodpowiedzialni nastolatkowie?

Jarosław Jędrysiak20 sierpnia 2020

Wanilia z krowich placków, czyli: co słychać w nauce

Jarosław Jędrysiak19 sierpnia 2020