Region

Nawet ważne drogi zasypywało

Przy opadach nawet te najważniejsze drogi robią się białe. Jest określony czas na to, by drogowcy ten śnieg usunęli.
Nawet ważne drogi zasypywało

KOMUNIKACJA. Chcieliśmy zimy, to ją mamy. Także na drogach. Gdy sypało nieco dłużej, nawet te główne drogi nie były czarne. Odpowiedzialni za odśnieżanie krajówek zapewniają jednak, że do akcji skierowano masę sprzętu

Łatwo zauważyć w terenie, że po opadach śniegu to drogi krajowe najszybciej pozbawiane są śniegu, a służby za to odpowiedzialne najwidoczniej wykonują swą robotę skuteczniej niż inne – na drogach niższej kategorii. Jeszcze lepiej widać to na autostradzie. Gdy jednak pada stale, także tam jezdnia robi się biała, niebezpieczna.
Czy „zima zaskoczyła drogowców”?
W Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zapewniają, że ludzie i sprzęt pracują przy zimowym utrzymaniu dróg 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu.
– Najwięcej pracowników i sprzętu do zimowego utrzymania wyjechało na nasze drogi we wczesnych godzinach porannych w środę i czwartek, 13 i 14 stycznia. Pierwszego dnia było to około 1100 pojazdów, a drugiego – ponad 900 – podają w katowickim oddziale dyrekcji.
Na to, że na krajówkach szybciej asfalt jest zupełnie odśnieżony i odlodzony, wpływa nie tylko rzucony do pracy sprzęt, ale i to, że stosuje się też odpowiednie środki: sól drogową, chlorek wapnia, materiały uszorstniające. Wszystko ma redukować ryzyko poślizgów. Na drogach niższej kategorii czasem środki te stosuje się tylko w newralgicznych punktach. Na drogach bocznych czasem wcale.
Drogowcom od krajówek w kierowaniu akcją pomagają też kamery monitoringu i stacje meteorologiczne oraz mierzące temperaturę dróg. Dzięki nim oni po prostu wiedzą, gdzie sytuacja się pogarsza i gdzie kierować sprzęt. W gminach może się zdarzyć, że odśnieżają jakąś ulicę dopiero, gdy ktoś zadzwoni, zgłosi.
Przy opadach – chwilę to trwa
Drogi odśnieżane są w czterech standardach. Drogi szybkiego ruchu to standard pierwszy, inne krajówki – drugi. Na drogach szybkiego ruchu nawet przy opadach nie powinno dochodzić do powstania warstwy zajeżdżonego śniegu. A śnieg luźny „ma prawo” tam zalegać najwyżej do 4 godzin po ustaniu opadów. Błoto pośniegowe – do 6 godzin.
Z reguły na pozostałych krajówkach, w standardzie drugim, czas na wyczyszczenie drogi po opadach jest taki sam jak na autostradzie. Tyle tylko, że tu dopuszcza się sytuację, że gdzieś zalega on pewien czas i zostaje ujeżdżony do zwartej warstwy. Na ważniejszych drogach po prostu odgarniają go częściej, by tego nie dopuścić. Tak czy inaczej po góra sześciu godzinach po opadach każda w zasadzie krajówka powinna być czysta, czarna.
Drogi mniej odśnieżane
Trzeci standard, czyli drogi z zasady mniej ważnie niż krajówki, nie są odladzane na całej długości. Robi się to tylko w newralgicznych punktach (czyli skrzyżowania, zakręty, przystanki). Znamy to rozwiązanie choćby z dróg powiatowych. (jar)

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Region

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 514 786 400

Więcej w Region

Nowe trendy w budownictwie dotarły do Częstochowy!

Redakcja19 czerwca 2024

Co z wyboistym odcinkiem autostrady?

Jarosław Jędrysiak13 czerwca 2024

Jest więcej policjantów

Jarosław Jędrysiak5 czerwca 2024

Przestępcy przemycali ludzi do Niemiec

Jarosław Jędrysiak25 kwietnia 2024

Na autostradzie też łapią

Jarosław Jędrysiak29 marca 2024

Poprawa na drogach – dobry początek roku

Jarosław Jędrysiak13 marca 2024