Kraj

Dziś protest narciarzy i snowboarderów w galeriach handlowych. Żądają otwarcia stoków

Dziś protest narciarzy i snowboarderów w galeriach handlowych. Żądają otwarcia stoków

„Idziemy na narty i deskę do centrów handlowych” – happening pod takim hasłem organizują dziś w całej Polsce przedstawiciele branży zajmującej się produkcją nart i snowboardów oraz ich sprzedażą i wypożyczaniem. Żądają przede wszystkim otwarcia stoków. Protestujący pojawią się wieczorem w strojach narciarskich, z deskami i nartami w rękach, w otwartych ponowne galeriach handlowych (lista poniżej).

  • Uczestnicy protestu będą m.in. jeździć ruchomymi schodami i odwiedzać sklepy sportowe oraz brać jedzenie na wynos ze znajdujących się tam punktów gastronomicznych, by wspomóc najemców
  • Happening rozpocznie się dziś o godz. 18 w wybranych dużych centrach handlowych w całej Polsce
  • – Skoro sytuacja epidemiczna pozwala otwierać zamknięte przestrzenie na zakupy, to chcemy otwarcia wolnej przestrzeni na uprawianie sportu i nabywanie odporności – tłumaczy Arkadiusz Walus z Komitetu Narty Snowboard Outdoor, organizującego protest
  • Zamknięcie stoków dla amatorów narciarstwa i snowboardingu decyzją rządu zostało przedłużone o kolejne tygodnie. Oburzyło to zarówno fanów sportów zimowych na świeżym powietrzu, jak i przedsiębiorców zajmujących się produkcją, sprzedażą i wypożyczaniem sprzętu, kolejny miesiąc z rzędu pozbawionych możliwości utrzymania. Zamierzają zawalczyć o rządową pomoc oraz o otwarcie stoków, co umożliwiłoby tej branży ponowne funkcjonowanie.

    „Wielu z nas staje się bankrutami”
    – Nasze straty idą już w miliony. Tym bardziej, że w pomocach sektorowych, tarczach rządowych i Polskiego Funduszu Rozwoju, jesteśmy cały czas pomijani. Wielu z nas staje się bankrutami. Chcemy zwrócić na naszą sytuację uwagę rządzących, którzy utrzymali lockdown stoków narciarskich, pomimo otwarcia dużych obiektów handlowych. Wykorzystamy to, aby o sobie przypomnieć – tłumaczy w przesłanej Onetowi informacji Arkadiusz Walus z Komitetu Narty Snowboard Outdoor, organizującego dzisiejszy protest.

    Jak będzie on przebiegał? Narciarze, snowboarderzy i przedsiębiorcy branżowi przejadą się schodami ruchomymi w górę i w dół w wybranych, dopiero co ponownie uruchomionych, galeriach handlowych, w strojach narciarskich, goglach, kaskach, rękawiczkach i w maseczkach, a niektórzy nawet z nartami i deskami w rękach. Będą więc w reżimach sanitarnych, obowiązujących jeszcze w grudniu 2020 roku, kiedy stoki i wyciągi narciarskie mogły działać.

    Uczestnicy happeningu będą robić zakupy w sklepach sportowych i brać jedzenie na wynos ze znajdujących się tam punktów gastronomicznych, aby wspomóc tamtejszych najemców, dotąd także pozbawionych możliwości pracy. Jak tłumaczą, w ten sposób chcą zrozumieć istniejący paradoks.

    Zapewniają, że na stoku da się przestrzegać zasad sanitarnych
    – Skoro sytuacja epidemiczna pozwala otwierać zamknięte przestrzenie na zakupy, to chcemy otwarcia wolnej przestrzeni na uprawianie sportu i nabywanie odporności. Zdajemy sobie sprawę z panującej epidemii i respektujemy zasady sanitarne. Pokazujemy, że na stoku jesteśmy zabezpieczeni strojem, maską, goglami, rękawiczkami i kaskiem. Tym bardziej, że na całym praktycznie południu Polski mamy obecnie tzw. strefę zieloną – podkreśla Arkadiusz Walus.

    Organizatorzy protestu apelują do jego uczestników, by w galeriach nie grupować się, zachowywać dystans i daleką ostrożność. Schodami ruchomymi mają jeździć pojedynczo. Jest też zakaz wypowiadania się politycznie. Protestujący mają odwiedzać sklepy sportowe i robimy choć drobne zakupy solidarnościowe. Zdjęcia będą wrzucać w komentarzach wydarzenia na Facebooku i na swoje profile w social mediach.

    – A gdyby ktokolwiek zabronił nam wejść do centrum handlowego ze sprzętem, poinformujemy go grzecznie, że mamy takie prawo, chociażby idąc do serwisu lub sklepu sportowego, aby dopasować np. buty do nart – podkreśla Arkadiusz Walus.

    W których galeriach odbędą się protesty?
    Happening rozpocznie się dziś, tj. w poniedziałek, 1 lutego, o godz. 18. Jego uczestnicy umawiają się w social mediach w lokalnych centrach handlowych, które planują odwiedzić. Jak dotąd, w sieci można zauważyć, że wybierają się do następujących miejsc:

    – Bielsko-Biała, CH Sfera
    – Gdynia, Centrum Riviera
    – Gliwice, Forum
    – Kraków, Galeria Bronowice
    – Katowice, Galeria Katowicka
    – Łódź, Manufaktura
    – Poznań, Posnania
    – Ruda Śląska, Plaza
    – Rybnik, Focus
    – Warszawa, Sadyba Best Mall

    Z akcją solidaryzują się m.in. Polskie Stacje Narciarskie i Turystyczne oraz dziesiątki portali branżowych.

    Branża Narty-Snowboard-Outdoor obejmuje: producentów i dystrybutorów sprzętu sportowego, sieci handlowe zajmujące się sprzedażą tego sprzętu, ponad tysiąc specjalistycznych sklepów narciarskich, snowboardowych i outdoorowych, ponad tysiąc wypożyczalni nart. Zatrudnia w Polsce ponad 50 tys. osób oraz generuje obrót ponad 5 mld zł rocznie w samych tylko miesiącach zimowych. Tymczasem tylko w listopadzie 2020 firmy z branży zanotowały spadki obrotów rzędu aż 50-80 proc. w stosunku do analogicznego okresu 2019 r.

    Kliknij aby dodać komentarz

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Kraj

    Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

    Tel. 509 876 258

    Więcej w Kraj

    Zainteresowanie wyjazdami jest o ⅕ mniejsze niż w ubiegłym roku

    Marcin Syguda2 czerwca 2022

    Przemysław Czarnek: Od 1 września do szkół wróci przysposobienie obronne

    Marcin Syguda18 marca 2022

    Kierowcy ze Słowacji na polskich stacjach benzynowych. Wszyscy tankują do pełna, większość także do kanistrów

    Marcin Syguda2 lutego 2022

    Nowy rozkład jazdy pociągów. Zmiany w całej Polsce

    Marcin Syguda29 sierpnia 2021

    Chcesz wybudować dom? Te projekty pobierzesz za złotówkę

    Marcin Syguda14 sierpnia 2021

    Cyfryzacja minus. Dowód tylko w urzędzie

    Jarosław Jędrysiak11 sierpnia 2021