Kraj

Tylko co piąty lokal gastronomiczny sprzedaje na wynos. Fala upadłości będzie ogromna

ARCH.
Tylko co piąty lokal gastronomiczny sprzedaje na wynos. Fala upadłości będzie ogromna

Nawet 15 tys. lokali gastronomicznych może nie doczekać wiosennego otwarcia, a grono pracowników sektora może się zmniejszyć o 250 tys. ludzi.

Sektor gastronomiczny mógł się w zeszłym roku skurczyć o 30 mld zł – wynika z analizy Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej (IGGP), którą opisuje „Rzeczpospolita”.

Organizacja szacuje, że kiedy już rząd umożliwi lokalom wznowienie działalności, dla nawet 15 tys. lokali może być już za późno. Z około miliona osób, które pracują w gastronomii, pracę może stracić nawet 250 tys. Wszyscy jadą na tym samym wózku

Trudność w utrzymaniu płynności nie jest wyłącznie domeną małych lokali. Trudności ma choćby Sfinks Polska, właściciel sieci Sphinx, Piwiarni Warki czy Chłopskiego Jadła. Sytuacja jest na tyle trudna, że spółka zwróciła się do wierzycieli o zgodę na zawarcie układu zaproponowanego w ramach Uproszczonego Postępowania Restrukturyzacyjnego.

Na bazie układu nastąpi m.in. przesunięcie spłaty w czasie części wierzytelności, rozłożenie na raty, zmiana sposobu naliczania odsetek, zamiana części długu na akcje oraz częściowe umorzenie wierzytelności. Do układu przystąpił także główny wierzyciel Sfinksa, czyli BOŚ Bank.

Nie więcej niż 1/5 dawnych przychodów

Od 24 października lokale gastronomiczne mogą działać wyłącznie w opcji sprzedaży na wynos. IGGP szacuje, że zaledwie 20 proc. lokali weszło w ten model. Na starcie odpadły puby i kawiarnie.

Ale nawet dla tych, którzy nie odpuścili, sprzedaż na wynos oznacza tylko symboliczne wpływy: zarabiają średnio nie więcej niż 20 proc. tego, na co mogliby liczyć w warunkach pełnego otwarcia.

Wygranymi okazały się pizzerie i restauracje serwujące sushi, które już wcześniej miały rozbudowany system obsługi dostaw i własnych kierowców. Przegranymi – małe lokale rodzinne, które nie umiały i nie miały za co dostosować się do nowych okoliczności. Tym bardziej, że wbrew temu, co mówią rządzący, nie jest prawdą, by każdy chętny zakwalifikował się do rządowej pomocy.

„Rz” zauważa, że wsparcia nie uzyskało wiele małych lokali, których właściciele nie poradzili sobie z wypełnieniem dokumentów.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kraj

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 509 876 258

Więcej w Kraj

Zainteresowanie wyjazdami jest o ⅕ mniejsze niż w ubiegłym roku

Marcin Syguda2 czerwca 2022

Przemysław Czarnek: Od 1 września do szkół wróci przysposobienie obronne

Marcin Syguda18 marca 2022

Kierowcy ze Słowacji na polskich stacjach benzynowych. Wszyscy tankują do pełna, większość także do kanistrów

Marcin Syguda2 lutego 2022

Nowy rozkład jazdy pociągów. Zmiany w całej Polsce

Marcin Syguda29 sierpnia 2021

Chcesz wybudować dom? Te projekty pobierzesz za złotówkę

Marcin Syguda14 sierpnia 2021

Cyfryzacja minus. Dowód tylko w urzędzie

Jarosław Jędrysiak11 sierpnia 2021