POLICJA. Nie dość, że kierowca z Częstochowy przekroczył prędkość aż o 66 kilometrów na godzinę w terenie zabudowanym, to jeszcze na przejściu, gdzie przecież mogli pojawić się piesi. Ale wpadł, bo policja akurat miała akcję „Bezpieczny pieszy”. Teraz pochodzi więc pieszo albo pojeździ z szoferem
Policja bardzo często prowadzi obecnie działania „Bezpieczny pieszy”, podczas których kontroluje wzajemne relacje pieszych i kierujących na naszych drogach. Wciąż notowana jest znaczna liczba wykroczeń, toteż regularność akcji ma szansę wpoić użytkownikom dróg, że ich zachowania są pod czujnym okiem mundurowych. Policja kontroluje wiele zachowań pieszych i kierowców, które mają wpływ na bezpieczeństwo. Jednym z tych szczególnie niebezpiecznych wykroczeń jest przekraczanie prędkości w rejonie przejść dla pieszych.
Może utrudnić właściwą reakcję kierowcy, gdy na pasach znajdzie się pieszy.
Taka właściwa reakcja na pewno nie będzie możliwa, jeśli auto pojedzie w terenie zabudowanym nawet nie 66 na godzinę, ale o tyle kilometrów na liczniku za szybko. Taki przypadek odnotowano wśród 33 innych wykroczeń dostrzeżonych podczas ostatniej akcji, w tym wśród 27 przekroczeń dozwolonej prędkości. – Niechlubny rekordzista jechał za szybko o 66 kilometrów na godzinę w terenie zabudowanym i w rejonie przejścia dla pieszych. Swoim zachowaniem stworzył realne zagrożenie dla pieszych. Mieszkaniec Częstochowy pożegnał się z prawem jazdy na 3 miesiące – podaje fakty rzecznik kłobuckiej policji, sierż. sztab. Marlena Wiśniewska.
Pamiętajcie, ze policja często kontroluje w rejonie przejść. Jeśli nie przekonują kogoś kwestie bezpieczeństwa, może zrobi to świadomość ryzyka poniesienia konsekwencji wykroczeń. (jar)


Facebook
YouTube
RSS