Bezpieczeństwo

Piwo bezalkoholowe z… 5 procentami

Z przodu zero procent. Ale to błąd. Poprawnie wskazuje tylna etykieta. Niemniej wielu mogło się nabrać. Konsekwencje mogą być przykre. Piwo z błędną etykietą podlega wycofaniu. Warto sprawdzić, czy się go nie kupiło. I nie wypić, gdy za chwilę trzeba siadać za kierownicę.
Piwo bezalkoholowe z… 5 procentami

UWAGA. Ktoś mógł się nieprzyjemnie zaskoczyć, jeśli kupił to piwo bezalkoholowe, napił się i siadł niedługo potem za kierownicę. Zwłaszcza że chodzi o popularną markę piwa i bardzo popularny sklep sieciowy. Mimo wyraźnych oznaczeń na etykiecie piwo zawierało 5 procent alkoholu. Czyli tyle, ile zwykłe piwo

Alkohol w piwie bezalkoholowym na pewno nikogo nie ucieszył, bo po to się kupuje tego rodzaju piwa, aby właśnie alkoholu nie spożywać. W innym przypadku kupuje się po prostu zwykłe piwo. Mimo starań producentów jest po prostu różnica w smaku. No ale problem tu jest znacznie poważniejszy niż smak. Jeśli ktoś kupił to piwo jako bezalkoholowe i się go napił, to w efekcie nie był w stu procentach trzeźwy. Możliwe, że nie powinien siadać za kierownicę. A mógł po prostu nie wiedzieć, że ma te niechciane ułamki promili.
Piwo, które pojawiło się jako bezalkoholowe, a miało 5 procent alkoholu, to Carlsberg Pilsner Premium 500 ml. Dystrybuowano je w sklepach Biedronka. Co się stało? Doszło po prostu do pomyłki w znakowaniu partii towaru i jako piwo bezalkoholowe oznakowano to, które alkohol zawiera. Błąd powstał na linii produkcyjnej. Dotyczy głównej etykiety. Co ciekawe, etykieta z tyłu jest prawidłowa i informuje, że to produkt zawierający alkohol. Tylko… kto czyta te etykiety z tyłu? Zakupu dokonuje się najczęściej na podstawie etykiety z przodu. A tu wystąpił błąd. Producent podjął wycofywanie z rynku błędnie oznakowanej partii towaru. Niemniej zawsze warto sprawdzić, czy się nie zdążyło czegoś kupić, nim błąd dostrzeżono. W przypadku piwa bezalkoholowego z alkoholem można sobie napytać biedy. A tłumaczenie, że na etykiecie było zero procent alkoholu, nic nie da. W ogóle nie zaleca się spożywania piw bezalkoholowych przed siadaniem za kierownicę, a już na pewno jeśli ma to miejsce bezpośrednio po spożyciu. Niektóre piwa bezalkoholowe zawierają ułamkową ilość procent alkoholu. Organizmy ludzkie różnie reagują na alkohol. Może się zdarzyć, że nawet bez pomyłki producenta po jakimś nie do końca bezalkoholowym piwie ktoś dmuchnie w alkomat i będzie bardzo nieprzyjemnie zdziwiony. Zwłaszcza jeśli wypił kilka takich piw po kolei, nim siadł za kierownicę.
Wróćmy do piwa źle oznakowanego. Pomyłka dotyczy carlsberga w półlitrowych butelkach z partii LPL03L/215 o dacie ważności 30.04.22, a wskazane godziny na butelce to od 10:05 do 10:27. Błędnie oznakowany towar otrzymała firma Jeronimo Martins Polska SA, która prowadzi popularne sklepy pod marką Biedronka. Piwo błędnie oznakowane można zwrócić. Jeśli ktoś chce. Można też wymienić na piwo bezalkoholowe. Producent podaje szczegóły na swojej stronie. Najważniejsze jest jednak wiedzieć, że w butelce ma się piwo z alkoholem, a nie bezalkoholowe. Poza tym – z produktem wszystko jest w porządku. Więc można go też po prostu wykorzystać jak zwykłe piwo alkoholowe. (jar)

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Bezpieczeństwo

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 514 786 400

Więcej w Bezpieczeństwo

Nabił dostawczaka jak szalony

Jarosław Jędrysiak1 lutego 2024

„Nigeryjski szwindel” wciąż w mejlach

Jarosław Jędrysiak4 kwietnia 2022

Tak nas okradają. Sposoby przestępców

Jarosław Jędrysiak11 stycznia 2022

Niebezpieczne kulki magnetyczne

Adam Świerczyński10 stycznia 2022

Oszukują… na wymianę rynny

Jarosław Jędrysiak22 grudnia 2021

Uważaj! To ci powie oszust

Jarosław Jędrysiak25 listopada 2021