Można zacząć się zastanawiać, czy przypadkiem spadki bezrobocia nie wyhamowały. Nie prowadzimy u dogłębnych analiz, ale proste zestawienie cyfr daje do myślenia
Przez wiele miesięcy – może pomijając pewien skok liczby bezrobotnych w czasie pandemii – w powiecie malała liczba osób bez pracy. Z reguły porównywanie danych z kolejnych miesięcy z danymi z podobnych okresów sprzed lat pokazywało, że zarejestrowanych bezrobotnych jest mniej niż kiedyś – i coraz mniej. W powiecie kłobuckim notowaliśmy rekordowo niskie wyniki w zakresie liczby osób bez pracy, które są w rejestrze urzędu pracy. Ale ostatnio już tak nie jest. Miesiąc temu można było stwierdzić, że bezrobocie, choć nadal niskie, nie jest już rekordowo małe. To samo tyczy się danych za lipiec.
Do rzeczy. Na koniec lipca Urząd Pracy w Kłobucku odnotował 2195 osób bez pracy. To mniej niż w czerwcu, gdy było ich 2354. Porównanie z miesiąca na miesiąc niewiele jednak daje. Natomiast jeżeli porównać obecne cyfry z tymi sprzed roku, to widać coś innego – mniej optymistycznego dla pracobiorców. W lipcu zeszłego roku zarejestrowanych bezrobotnych było w powiecie 2122. Dziś mamy więc o ponad siedemdziesiąt takich osób więcej niż rok temu. To jeszcze daleko do starszych danych – dwa lata temu odnotowanych jako bez pracy było ponad 2,4 tysiąca ludzi w powiecie. Niemniej… to już drugi miesiąc z rzędu, gdy dane są nieco mniej optymistyczne niż przed rokiem. Ciągle bezrobocie jest małe. Ale jego spadki wyhamowały. Czy grozi nam znów, że problem zacznie narastać? Kto wie, może i przy wyborach ten temat będzie podnoszony. (jar)



Facebook
YouTube
RSS