Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami gmina Opatów dopina projekt utworzenia gminnego żłobka. Aby placówka ruszyła, trzeba jeszcze przeprowadzić prace o charakterze budowlanym. Ale najważniejsze, że decyzja już zapadła
To dobra informacja dla tych rodziców, którzy mają dzieci do lat trzech, nie mają możliwości zostawienia ich pod opieką na przykład dziadków, a przy tym nie mogą się nimi zająć samodzielnie, bo muszą (lub chcą) wrócić do pracy. Wraz z przemianami społecznymi w Polsce żłobki nie tylko wracają do łask, ale stają się koniecznością. Placówki takie działają już w gminach Kłobuck i Lipie, w gminie Popów jest spełniający takie zadania klub dziecięcy, a ponadto w przygotowaniu jest żłobek w gminie Wręczyca. Do grona gminnych placówek tego rodzaju dołączy w nieodległej przyszłości także żłobek gminy Opatów. Klamka już zapadła.
Tak właściwie zapowiadano wstępnie, że gmina będzie się starać nawet i o dwa żłobki, które mogłyby być umieszczone w gmachach po większych niegdyś – w sensie liczby dzieci – szkołach w Wilkowiecku i Iwanowicach Dużych. Ostatecznie stanęło na jednym żłobku, w Wilkowiecku właśnie. Co kluczowe, nie skończyło się na dyskusjach i planach, a samorządowcy dobrze zrozumieli, że żłobek to nie jest dziś coś, co dla samorządu jest „kłopotem”. To coraz bardziej jedna z podstawowych „usług”, jakie gmina może zaoferować swoim mieszkańcom. Chyba że woli, aby młodzi mieszkańcy z dziećmi emigrowali gdzieś do innych gmin i miast, gdzie im żłobków nie będzie brakowało.
Zostawmy jednak tych mniej ogarniętych z ich problemami. W Opatowie takich nie ma, bo tu samorząd dobrze zrozumiał, że temat żłobka trzeba solidnie ogarnąć. Dziś sprawa jest już na etapie bardzo zaawansowanym. Przesądziło o tym uzyskane wsparcie i – w efekcie – podpisanie z wojewodą umowy w sprawie utworzenia żłobka. Gmina sięga po środki z programu Maluch plus. To łącznie prawie 756 tysięcy złotych. Jest jeszcze dość dużo do zrobienia, zanim żłobek ruszy. Najpierw przeprowadzona zostanie adaptacja pomieszczeń w budynku szkoły w Wilkowiecku, aby mógł się tam mieścić żłobek. Podczas sesji wójt Bogdan Sośniak zapowiedział, że roboty te są zaplanowane na okres od lipca do stycznia, czyli będą mogły ruszyć mniej więcej za pół roku. Rodzice muszą się jeszcze wykazać pewną cierpliwością, ale i tak są w lepszej sytuacji niż rodzice w gminach, gdzie się o żłobku dotąd w ogóle nie pomyślało lub nie chciało zajmować tym tematem. (jar)




Facebook
YouTube
RSS