KORONAWIRUS. Przedstawialiśmy kilka dni temu prognozę rozwoju epidemii i wzrostu liczby zakażeń w Polsce. W rzeczywistości okazało się, że jest nieco bardziej optymistycznie. Minimalnie – ale jednak
To cieszy, że wysiłki i poświęcenie zdają się mieć sens. Prognoza wg modelu ExMetrix przewidywała około 9 tys. chorych w Polsce ze szczytem epidemii około 20 kwietnia. Nowe dane z kolejnych dni skłoniły autorów do reestymacji modelu – do zmiany na nieco bardziej optymistyczny. Zmiana ta jest niewielka i zakłada wciąż zbliżoną do 9 tys. liczbę zachorowań i szczyt epidemii około 20 kwietnia, ale jednak poprawę stanu faktycznego w stosunku do przewidywań też da się dostrzec.
Przede wszystkim w ostatnich dniach zakładana w obliczeniach modelu liczba codziennego przyrostu zachorowań w rzeczywistości okazywała się mniejsza. 29 marca liczba osób, u których stwierdzono koronawirusa, była w Polsce o ponad 200 mniejsza niż zakładały wcześniejsze statystyczne wyliczenia. Ta różnica to ledwie kilkanaście procent mniej chorych, niż się spodziewano. Ale to dość, by było miejsce na nutkę optymizmu. I na gram satysfakcji, że to, co wszyscy odpowiedzialni w Polsce starają się teraz robić – od najwyższych urzędników po szarego obywatela – przynosi jednak jakiś efekt. A dodajmy jeszcze, że po reestymacji modelu nadal codzienne dane są nieco korzystniejsze niż zakładają uaktualnione wyliczenia ExMetrix.





Facebook
YouTube
RSS