Posłowie PiS złożyli w Sejmie projekt zmian w konstytucji, który wydłużyłby kadencję obecnego prezydenta o dwa lata. Ponadto wybory zaplanowane na 10 maja zostałyby odwołane. Aby plan posłów partii rządzącej ziścił się, potrzebna jest akceptacja części parlamentarnej opozycji.
Projekt autorstwa posłów PiS pojawił się na stronach Sejmu w środę wieczorem. W jego uzasadnieniu napisali m.in., że chodzi o zwiększenie „bezpieczeństwa prawnego i publicznego”, gdy w Polsce panuje epidemia koronawirusa.
Siedem lat kadencji Andrzeja Dudy
Jeżeli projekt zostałby przyjęty, kadencja Andrzeja Dudy zostałaby wydłużona do siedmiu lat (czyli byłaby dwa lata dłuższa). Potem obecny prezydent nie mógłby kandydować ponownie. Ponadto wybory zaplanowane na 10 maja stałyby się „bezskuteczne”, czyli ewentualne wyniki byłyby nieważne.
To podobne rozwiązanie do tego, które w ubiegłym tygodniu proponował ówczesny wicepremier Jarosław Gowin. Gdy tamta propozycja nie zyskała poparcia wymaganej większości (2/3 posłów), szef Porozumienia podał się do dymisji. Pozostał jednak członkiem klubu PiS i liderem swojej partii.
Projekt PiS musiałaby poprzeć opozycja
Zdaniem posłów PiS, „doświadczenie ustrojowe wskazuje na różnicę w motywach postępowania na urzędzie prezydenta w trakcie pierwszej i drugiej kadencji, ze względu na plany polityczne osoby sprawującej urząd”. Posłowie dodali, że „wprowadzenie jednej, ale dłuższej kadencji, pozwala na zwiększenie gwarancji”, że osoba wybrana na prezydenta prawidłowo wypełni jego ustrojową rolę.
Zdaniem posłów PiS, przyjęcie zmian w konstytucji przedstawionych w środę zwiększyłoby „ustrojowe gwarancje niezależności i bezstronności prezydenta”, a także ustabilizowałoby władzę państwową w czasie epidemii koronawirusa.
Aby konstytucja mogła zostać zmieniona, projekt potrzebuje poparcia części opozycji. Ostatnio nie chciała ona wydłużenia kadencji Andrzeja Dudy do 7 lat.
źródło: polsatnews.pl




Facebook
YouTube
RSS