PRZEPISY. Choć sprawę podniósł teraz akurat wręczycki urząd gminy, dotyczy ona wszystkich. Chodzi o właściwe oznakowanie numerów posesji. I konsekwencje, gdy się tego nie zrobi
Ta nieduża kwestia podnoszona jest poniekąd w związku z koronawirusem. Może się zdarzyć, że do kogoś będą teraz zmuszone trafić służby ratownicze. Jeśli numer posesji nie będzie właściwie oznaczony, może się to nie udać lub zabrać niepotrzebnie dużo czasu. I będzie problem. A być go nie powinno, bo odpowiednie umieszczanie tabliczek z numerami posesji to obowiązek właścicieli.
Ktoś powie, że u nas sytuacja jest mało prawdopodobna. To zależy. W niezbyt gęstej zabudowie i przy logicznym układzie numerów domów, rosnących po kolei np. z parzystymi po jednej i nieparzystymi po drugiej stronie drogi, można się odnaleźć, nawet jeśli któregoś numeru brakuje. Ale są też miejsca, gdzie zabudowa jest nieco bardziej złożona, w kilku liniach, a nie tylko przy drodze. Do tego w wielu miejscach numeracja nie jest tak oczywista, a fakt dodawania do numerów literek „a”, „b” czy jeszcze kolejnych – wraz z powstawaniem nowych domów – może powodować zamieszanie. Zresztą to wszystko to i tak teoretyczne rozważania, bo jest jasne prawo, że posesja ma być oznaczona numerem. I jest to obowiązek właściciela. Na tłumaczenia nie ma więc tu miejsca. Za to można zarobić mandacik, gdy się obowiązku nie dopełni.
Obowiązek umieszczania numerów domów wynika z prawa geodezyjnego i nakazuje, aby numery te były w widocznym miejscu na ścianie frontowej budynku. Numer można umieścić na płocie, tylko dodatkowo – obok umieszczenia go na domu – i wtedy, gdy np. dom jest położony w głębi posesji i numer na jego ścianie może nie być dobrze widoczny. Tabliczka z numerem powinna mieć też dopisaną nazwę ulicy, a we wsiach, gdzie ulic nie nazwano – nazwę całej miejscowości.
A konsekwencje nieposiadania numeru? Właściciel posesji (względnie administrator lub użytkownik) niemający wymaganej tabliczki z numerem i nazwą ulicy lub miejscowości lub mający ją w fatalnym stanie może dostać karę grzywny do 250 złotych lub karę nagany. W praktyce w każdej chyba losowo wybranej miejscowości powiatu kłobuckiego można zauważyć niejedną posesję, która nie ma wywieszonego numeru. Jeśli numery są, to zwykle są to tylko liczby. Wielką rzadkością jest dopisek z nazwą ulicy czy miejscowości. Tak wygląda praktyka. Odbiega dość znacznie od obowiązujących przepisów. Warto o tym wiedzieć. (jar)



Facebook
YouTube
RSS