Powtarza się, że już koniec epidemii i znosi się ograniczenia. Tymczasem mamy nowe duże ogniska zakażeń – jedno z nich tuż przy granicy powiatu. W zakładzie, w którym pracują mieszkańcy naszego regionu
Jak informują ogólnopolskie media, zaczęło się od tego, że do lekarza zgłosiła się pracownica zakładu produkującego mrożonki i lody. Kobieta miała objawy grypopodobne. Zdiagnozowano jednak, że to COVID-19. Profilaktycznie zbadano już część z innych pracowników firmy. Wynik? Aż 56 jest zakażonych koronawirusem. Ognisko zakażeń odkryto więc na granicy naszego powiatu, w bezpośrednim sąsiedztwie gmin Lipie i Popów.
Z kim mieli kontakt?
W tego rodzaju zakładach pracują zwykle osoby z całej okolicy. Służby sanitarne czeka sporo pracy, by ustalić, z kim owe osoby zakażone mogły mieć kontakt. Teoretycznie każda taka osoba mogła np. przyjeżdżać na zakupy choćby do Kłobucka. Tankować na stacji gdzieś w naszym powiecie. Krótko mówiąc: mogła mieć kontakt z kimkolwiek z naszego powiatu. Odkrycie tak blisko nas ogniska zakażeń daje do zrozumienia, że zagrożenie jeszcze nie minęło. Że wracając stopniowo do normalnego funkcjonowania musimy stale pamiętać, że ryzyko zakażeń wciąż jest. A – no cóż – na znoszenie kolejnych ograniczeń wpływ ma też to, co się dzieje u nas w polityce. Łatwo znaleźć wypowiedzi lekarzy specjalistów krytykujących znoszenie ograniczeń właśnie teraz, gdy wcale nie widać uzasadniającej to obniżki liczby zakażonych. A kolejne wykrywane ogniska choroby – jak to w Działoszynie – pokazują raz po raz, że zagrożenie nie minęło, że jest nadal na wyciągnięcie ręki.
Po prostu warto uważać
Uważajmy więc na siebie i bądźmy ostrożni, a podejmując aktywności, których dziś już nie sposób odkładać, pamiętajmy o środkach ostrożności. W obliczu wykrytego ogniska zakażeń zaraz przy granicy naszego powiatu mamy nadzieję, że nie nastąpi i u nas w powiecie skok zakażeń. Nie życzymy ich nawet tym, którzy bez kwalifikacji „wiedzą” lepiej od medyków i „nie wierzą” w koronawirusa. Niech lepiej w niewiedzy i wynikającej z niej pewności siebie pozostaną niżby mieli poważnie zachorować. I może pozarażać innych, bardziej ostrożnych. (jar)





Facebook
YouTube
RSS