Koronawirus

Zespół pocovidowy u dzieci. Jakie są objawy. „Dzieci wymagają czasowej tlenoterapii. Pojawiają się też problemy z układem krążenia”

ARCH.
Zespół pocovidowy u dzieci. Jakie są objawy. „Dzieci wymagają czasowej tlenoterapii. Pojawiają się też problemy z układem krążenia”

Zespół pocovidowy u dzieci. Jakie są objawy? Dlaczego u dzieci pojawiają się skutki zakażenia koronwirusem SARS-CoV-2 z kilkutygodniowym opóźnieniem? Co powinno zaniepokoić rodziców? Rozmawiamy z dr Elżbietą Berdej-Szczot, pediatrą i immunologiem z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach, która mówi nam m.in., że wśród objawów, które dominują w „zespole pocovidowym”, są: wysoka gorączka, bardzo duże osłabienie, przeczulica całego ciała, wymioty, silne bóle brzucha, czasem pojawia się biegunka. – Mieliśmy trójkę dzieci, których objawy przypominały objawy ostrego zapalenia wyrostka robaczkowego i wymagały interwencji chirurgicznej. Do tej pory hospitalizowaliśmy w naszym szpitalu około 20 dzieci w wieku od 2 do 13 lat – mówi lekarka z GCZD.

Rozmowa z Elżbietą Berdej-Szczot, pediatrą i immunologiem z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach

Co to jest „zespół pocovidowy” u dzieci?
Zespół pocovidowy jest określeniem potocznym, nie występuje w terminologii medycznej, mówimy o wieloukładowym zespole zapalnym u dzieci czasowo związanym z zakażeniem SARS-CoV2 lub z przebytą chorobą COVID-19. W nomenklaturze anglojęzycznej używamy skrótu PIMS TS.
Objawy tego zespołu występują zwykle od dwóch do sześciu tygodni po przebyciu zakażenia SARS-CoV-2 często bezobjawowo lub skąpoobjawowo.
Przeprowadzając wywiad lekarski rodzice nie przypominają sobie ostrej infekcji z wysoką gorączką w ostatnim czasie. Objawy chorobowe, które zaczynają się pojawiać, są związane z nadmierną zapalną reakcją immunologiczną na zakażenie.

Wśród objawów, które dominują w obrazie zespołu należy wymienić:
wysoką gorączkę,
bardzo duże osłabienie,
przeczulicę całego ciała,
wymioty,
silne bóle brzucha,
czasem pojawia się biegunka.
Od początku pandemii mówiło się, że dzieci są bezpieczne i jeśli chorują na COVID-19 to przechodzą go bardzo łagodnie. Na dodatek są to najczęściej dzieci bez chorób współistniejących.

Mieliśmy trójkę dzieci, których objawy przypominały objawy ostrego zapalenia wyrostka robaczkowego i wymagały interwencji chirurgicznej. Dodatkowo w kolejnych dniach pojawia się wysypka obejmująca całe ciało, a także stopy i dłonie. Dzieci mają zaczerwienione spojówki, spierzchniętą czerwień wargową. W obrazie klinicznym u części pacjentów obserwujemy fenotyp choroby Kawasakiego. Zwiększoną zachorowalność na chorobę Kawasakiego obserwujemy już od początku roku, ale od kilku miesięcy obraz chorobowy jest nieco odmienny.

Wracając do wyrostka. Czy chodzi o to, że ten wirus tak zaatakował ten narząd, że trzeba było go wyciąć?
U dzieci pojawiały się objawy ostrego zapalenia wyrostka robaczkowego: bardzo silne bóle i wzdęcia brzucha, z zaburzeniami perystaltyki, z obecnymi objawami otrzewnowymi i nieprawidłowym obrazem USG. Nie można ryzykować w takich sytuacjach. Jednak to nie wirus atakuje narządy wewnętrzne tylko dochodzi do nadmiernej reakcji zapalnej o podłożu immunologicznym w wielu narządach i układach, jak wskazuje nazwa zespołu.

W jakim wieku byli pacjenci GCZD z „zespołem pocovidowym”?
Do tej pory hospitalizowaliśmy w naszym szpitalu około 20 dzieci w wieku od 2 do 13 lat. W ostatnim miesiącu były to dzieci powyżej 6. roku życia. Natomiast wśród dzieci operowanych mieliśmy sześciolatka, dwunastolatka i dziesięciolatka. Każda grupa wiekowa jest zagrożona.

Mówimy o objawach ze strony układu pokarmowego. Jakie inne układy mogą być narażone na szkodliwe działanie wirusa?
Obserwujemy objawy ze strony układu oddechowego, zapalenia płuc z niską saturacją parcjalną tlenu. Dzieci czasowo wymagają tlenoterapii. Pojawiają się objawy ze strony układu krążenia w postaci obniżonego ciśnienia tętniczego krwi, niskiej frakcji wyrzutowej serca, poszerzenia naczyń wieńcowych. Na szczęście do tej pory nie mieliśmy dzieci z tętniakami w tętnicach wieńcowych, a są doniesienia, że w innych ośrodkach tacy pacjenci byli hospitalizowani. Dodatkowo mogą pojawić się objawy ostrej niewydolności nerek.

Rodzice są przekonani, że dziecko jest zdrowe, ba może nawet nie miało COVID-u, a sytuacja robi się dramatyczna po jakimś czasie.
Dla wielu rodziców informacja, że dziecko choruje na wieloukładowy zespół zapalny związany z COVID-19 jest zaskoczeniem. Nawet jeżeli wcześniej chorowali rodzice, ich dziecko było zdrowe lub miało najlżejszy przebieg z całej rodziny. Pierwszy pacjent z zespołem trafił do nas w lipcu, gdzie cała rodzina chorowała. Nie mieli wykonywanych testów, ale przebieg sugerował COVID-19. Wiec trzeba zachować ogromną czujność. Warto dodać, że objawy u dzieci z PIMS TS nie mijają, tylko nasilają się z każdym dniem. Wtedy nie można absolutnie zwlekać z pomocą lekarską. Nie jest to typowa infekcja wirusowa. Stan dziecka jest zdecydowanie cięższy niż przy zwykłej infekcji. Pacjenci trafiają do nas zwykle po 3 do 5 dni gorączki z powodu dołączania się kolejnych objawów.

Czy te zmiany spowodowane przez koronawirusa np. w układzie oddechowym są nieodwracalne?
Proszę pamiętać, że choroba ta jako jednostka pojawiła się w kwietniu tego roku po doniesieniach z Wielkiej Brytanii. Wciąż mamy do czynienia z jej nowymi postaciami. Nie ma długofalowych obserwacji. Jeśli chodzi o naszych pacjentów to do tej pory wszyscy zostali wyleczeni. Jednak nie wiemy, co nas czeka w kolejnych tygodniach, bo liczba pacjentów rośnie. We wrześniu hospitalizowaliśmy dwoje dzieci, w listopadzie, który się przecież jeszcze nie skończył – już dziesięcioro.

Dlaczego niektóre dzieci mają ten zespół, a inne nie?
Nie wiemy tego. Na razie odnotowujemy tylko wzrost zakażeń.

Na co rodzice powinni zwracać przede wszystkim uwagę?
Obserwować dziecko. Jeżeli jest gorączka, która słabo reaguje na leki przeciwgorączkowe i wraca wielokrotnie w ciągu doby, jeśli dziecko odmawia picia, wymiotuje, pojawiają się wysypki, a stan dziecka ulega pogorszeniu, to sygnał, że należy natychmiast skonsultować się z lekarzem.

COVID-19 kojarzy się głównie z chorobą układu oddechowego. Jak zespół pocovidowy przejawia się u dzieci jeśli chodzi o płuca?
Zmiany w układzie oddechowym nie są dominujące w obrazie zespołu. Również nie są tak nasilone jak u dorosłych. Zawsze wykonujemy RTG płuc, czasem przy wskazaniach – tomografię komputerową, często, szczególnie przy kontrolach posiłkujemy się USG płuc, by nie narażać dzieci na niepotrzebnie naświetlanie. Obserwujemy szybkie wycofywanie się zmian zapalnych. Jedno dziecko do tej pory wymagało hospitalizacji w OIOM z powodu niewydolności krążeniowo-oddechowej z zastosowaniem wentylacji mechanicznej. Ale udało mu się pokonać chorobę, wyzdrowiało, co nas ogromnie cieszy. Zmiany w płucach wycofują się.

źródło: dziennikzachodni.pl

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koronawirus

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 509 876 258

Więcej w Koronawirus

Planujesz urlop? Sprawdź, jakie obostrzenia obowiązują w innych krajach Europy

Marcin Syguda10 kwietnia 2022

Koniec z maseczkami od kwietnia?

Redakcja17 marca 2022

Zmiany w obostrzeniach covidowych. Nowe zasady od wtorku

Marcin Syguda18 października 2021

Ograniczenia dotyczące hoteli i gastronomii na pewno obejmą kolejny długi weekend, który przypada na początek czerwca

Marcin Syguda8 maja 2021

Praca zdalna. Piją w domach, bo mogą. Pracodawcy bezradni

Marcin Syguda21 kwietnia 2021

8 firm na start. Ruszą szczepienia w zakładach pracy

Marcin Syguda21 kwietnia 2021