POLICJA. 3 lutego w Łobodnie doszło do tragedii. Znaleziono ciała małżonków, mieszkańców jednej z tutejszych posesji. Do tej pory nie udało się jeszcze ustalić w sposób przekonujący, jakie są przyczyny ich śmierci
– 3 lutego około godziny 20.40 otrzymaliśmy zgłoszenie z terenu Łobodna. Przypadkowy świadek zauważył na terenie jednej z posesji leżącą kobietę, która nie dawała znaków życia – informuje mł. asp. Kamil Raczyński z kłobuckiej komendy policji.
Na miejsce skierowano patrol, który potwierdził zgłoszenie. Stwierdzono, że 56-latka nie żyje. To niestety nie wszystko, bo na terenie tej samej posesji znaleziono też zwłoki jej 61-letniego męża. Dochodzenie niezwłocznie rozpoczęto na miejscu, próbując ustalić, co spowodowało tę rodzinną tragedię. Kryminalni z Kłobucka wraz z technikiem kryminalistyki prowadzili tu czynności pod nadzorem prokuratora z Prokuratury Rejonowej w Częstochowie. Aby przybliżyć się do odpowiedzi na pytanie o przyczyny śmierci obu osób, zlecono sekcję zwłok.
Niestety, wiadomo już, że przeprowadzona w poniedziałek sekcja nie dała jednoznacznej odpowiedzi na to zasadnicze pytanie. Mimo wszystko wiadomo już dziś więcej niż bezpośrednio po tragedii.
– Nie stwierdzono obrażeń ciała u żadnej z tych osób – podaje prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik częstochowskiej prokuratury.
Brak obrażeń kieruje przypuszczenia co do przyczyny zgonu obu osób w innych kierunkach. Tu jednak też konieczne jest ich precyzyjne ustalenie.
– Zostaną przeprowadzone badania toksykologiczne, w tym na obecność tlenku węgla i alkoholu. Zlecone będą również badania histopatologiczne. Dopiero na podstawie wyników tych badań biegli będą mogli wypowiedzieć się na temat przyczyn zgonu – dodaje prokurator Ozimek. Czy znajdzie potwierdzenie przypuszczenie, że do tragedii rodziny mógł się przyczynić czad? Pozostaje poczekać na wyniki badań. (jar)



Facebook
YouTube
RSS