PROBLEM. ITD przeprowadziła kontrolę miejskich autobusów w miastach śląskich. Wyniki zatrważają. Dużo pojazdów jest niesprawnych, a ich kierowcy świadomie lekceważą zagrożenie i narażają życie pasażerów
Wydawałoby się, że jazda miejskim autobusem nie powinna się nigdy wiązać z żadnym ryzykiem – pomijając zdarzenia losowe. Kierowcy to zawodowcy. Pojazdy – komunalne lub ewentualnie udostępniane przez duże fi rmy. Nie tak dawne sytuacje z wypadkami w Warszawie pokazały, że jednak sprawa bezpieczeństwa nie jest oczywista. Teraz ITD wykryła przypadki, które mogą podważać poczucie bezpieczeństwa korzystania z miejskiej komunikacji w niektórych miastach naszego województwa.
Ponad połowa z zatrzymanych do kontroli autobusów miała usterki kwalifikujące je do zatrzymania dowodów rejestracyjnych. Przede wszystkim jednak wykryto, że w przypadku niektórych poważnych usterek, np. hamulców, kierowcy wiedzieli o nich – i mimo tego wyjeżdżali w trasy.
– W dwóch pojazdach ujawniono usterki niebezpieczne, które zagrażały bezpieczeństwu w ruchu drogowym – podają w biurze prasowym ITD.
– Inspektorzy najczęściej stwierdzali w pojazdach usterki układu hamulcowego, np. zbyt dużą różnicę sił hamowania na kołach jednej osi. Ponadto kontrolerzy mieli uwagi do wycieków płynów eksploatacyjnych i zamontowanych szyb bez homologacji, które były wykonane ze sztucznego tworzywa.
Tego, że kierowcy o usterkach wiedzieli, wyjeżdżają w trasę, czyli świadomie podejmowali ryzyko i narażali pasażerów – ITD nie podaje, czy działo się to za wiedzą przewoźnika – dowodzi konkretna obserwacja inspektorów.
– Inspektorzy stwierdzili też ciekawą praktykę radzenia sobie kierowców z jasno świecącymi na desce rozdzielczej kontrolkami ostrzegającymi o usterkach układu hamulcowego. Kierowcy zaklejali kontrolkę czarną taśmą, by jej intensywne światło nie przeszkadzało w trakcie jazdy. Taka praktyka sugeruje, że do usterki hamulców nie doszło przed chwilą, tylko było to świadome jej ignorowanie – podają w ITD.
Wnioski są przykre. Pasażerowi trudno może być ocenić, czy wsiada do bezpiecznego autobusu. No, chyba że zauważy kątem oka taką zaklejoną kontrolkę – ale to w praktyce mało realne. Przypadki tych poważnych naruszeń odnotowano w Bytomiu, Rudzie Śląskiej, Tarnowskich Górach i w Piekarach Śląskich. To miasta, gdzie nietrudno byłoby znaleźć krewnych mieszkańców naszego powiatu: czy to dalsze rodziny, czy to kogoś, kto tam aktualnie studiuje czy pracuje. Dobrze więc, że ITD eliminuje takie karygodne przypadki. (jar)



Facebook
YouTube
RSS