Na profilu Lasów Państwowych na Facebooku pojawiło się niepokojące nagranie. Zarejestrowano na nim, jak w jednym z polskich jezior pływa… wąż. To egzotyczny gad, który uciekł z terrarium? Wyjaśniamy, czy urlopowicze powinni mieć się na baczności.
Wąż, którego zarejestrowano na nagraniu, ma za skroniami żółte plamki. Mimo że na pierwszy rzut oka to egzotyczny gad, który nie występuje w Polsce, w rzeczywistości w jeziorze znajdował się przedstawiciel pospolitego w naszym kraju gatunku.
Kiedy płyniesz sobie spokojnie przez jezioro… i nagle wyprzedza cię coś niedużego… – żartuje rzecznik Lasów Państwowych na Facebooku.
Jak tłumaczy rzecznik Lasów Państwowych na Facebooku, widoczny na nagraniu wąż to zaskroniec. Niewielu Polaków zdaje sobie jednak sprawę, że potrafi on nie tylko pełzać po ziemi, lecz również pływać.
Zaskroniec, w przeciwieństwie do jadowitej żmii, nie stanowi żadnego zagrożenia dla człowieka. Jak podkreślono na profilu Lasów Państwowych, w przypadku spotkania jednego z osobników na lądzie czy w wodzie, nie należy się go bać lub próbować przepłoszyć.
To zaskroniec, który jest niejadowitym wężem z rodziny połozowatych. Poznajemy go po charakterystycznych żółtych plamkach za skroniami, od czego też pochodzi jego nazwa. Zdecydowanie nie powinniśmy się go bać i nie powinniśmy również go straszyć – tłumaczy rzecznik Lasów Państwowych na Facebooku.



Facebook
YouTube
RSS