PROBLEM. Ceny energii notują spore wzrosty. Coraz drożej kosztuje też jej wykorzystanie do celów komunalnych. W tym tak niezbędnych, jak oświetlenie ulic
Samorządy uciekają się już do dawniej zbędnych sposobów zabiegania o nieco choć niższe ceny. Zakup energii elektrycznej na oświetlenie ulic i placów w gminie Kłobuck jest więc tylko elementem sporej transakcji, w której uczestniczy jednocześnie szereg samorządów, tworzących grupę zakupową, jaką na podstawie pełnomocnictw kieruje prezydent odległego, bo aż dolnośląskiego Lubina. Taka grupa zakupowa ma pozwalać osiągać niższe ceny. Jednak wobec sporych wzrostów cen energii te obecne „niższe ceny” wyglądają niezbyt atrakcyjnie w zestawieniu z dawnymi cenami. Jaka jest różnica? Przyjęta oferta Tauronu to 0,5961 złotych brutto. O różnicę stawek obecnie wybranych i z wcześniejszego kontraktu pytał na sesji miejskiej radny Bartłomiej Saran.
– Mówiąc ogólnie, to sto procent – odparł podczas obrad burmistrz Jerzy Zakrzewski.
Dwukrotnie drożej będzie więc kosztować oświetlenie uliczne nawet mimo podjęcia wraz z szeregiem innych gmin starań o uzyskanie jak najniższej ceny. Sytuacja na rynku jest nieubłagana i ceny energii nie przypominają już dziś tych sprzed lat. Jednocześnie potrzeba oświetlenia ulic jest jednym z tych zadań publicznych, które uważa się u nas za obowiązkowe do spełnienia. Decyzje o czasowym wyłączaniu lamp ulicznych np. w nocy są u nas w kraju raczej rzadkie. Natomiast szereg gmin, w tym Kłobuck, dąży do wymiany starych systemów oświetleń na nowe, bardziej energooszczędne. To w tej chwili tak naprawdę jedyny chyba akceptowalny dla większości mieszkańców sposób na ograniczenie skutków wzrostu cen prądu. Jednak nocne wyłączenia lamp kojarzą się nam z krajami na nieco niższym poziomie rozwoju cywilizacyjnego. (jar)




Facebook
YouTube
RSS