Kłobucka drogówka szczęśliwie ustrzeliła w Lutrowskiem kierowcę, który kompletnie pijany jechał przez teren zabudowany – i to zdecydowanie za szybko. Dobrze, że go złapano, nim zrobił komuś krzywdę
Zdarza się, że za kierownicę siadają nietrzeźwi. Ale delikwent, którego zatrzymano w Lutrowskiem, był w taki stanie, że można się zastanawiać, jak w ogóle doszedł do samochodu. Mimo tego nie miał problemu z ciśnięciem na gaz. Przy stępionej przez alkohol uwadze – mógł doprowadzić do tragedii.
Przyłapano go w poniedziałek. W godzinach wieczornych policjanci z kłobuckiej drogówki patrolowali akurat miejscowość Lutrowskie. I wtedy zauważyli osobowego forda. Kierowca rozpędził auto do 79 kilometrów na godzinę, choć znajdował się w terenie zabudowanym. Mundurowi od razu podjęli więc interwencję i zatrzymali auto. Szybko się okazało, że nadmierna prędkość wcale nie była w tym wypadku głównym problemem. A ten główny problem – był ogromny.
– W trakcie kontroli stróże prawa wyczuli od mężczyzny silną woń alkoholu. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości potwierdziło, że w organizmie 42-latka były prawie 4 promile alkoholu! – podaje rzeczniczka kłobuckiej policji, asp. Joanna Wiącek-Głowacz.
Jakie zagrożenie stwarza kierowca w takim stanie, nietrudno sobie wyobrazić. 42-latek nie pierwszy raz wpadł na takim kompletnym nieliczeniu się z bezpieczeństwem i zdrowiem innych ludzi.
– Biorąc pod uwagę stan psychofizyczny kierowcy, wywołany wysokim stężeniem alkoholu, trasę jaką się poruszał, a także fakt, że wsiadł za kierownicę pomimo cofniętych uprawnień do kierowania pojazdami, można stwierdzić, że interwencja policjantów pozwoliła uniknąć drogowej tragedii – ocenia policjantka.
Teraz czas na jakieś solidne konsekwencje. Aktualnie sprawą nietrzeźwego kierowcy zajmują się kryminalni z Kłobucka. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi mu wysoka grzywna, orzeczenie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, a nawet więzienie. Natomiast za popełnione wykroczenie na mężczyznę nałożono już mandat karny, a do jego konta zostały dopisane punkty karne. O dalszym losie nieodpowiedzialnego mieszkańca gminy Krzepice zdecyduje prokurator i sąd. Skoro już kiedyś mu cofnięto uprawnienia do kierowania, ale niczego go to nie nauczyło – byłoby pewnie dobrze, gdyby tym razem wymiar sprawiedliwości poważnie wziął pod uwagę stwierdzony stan rzeczy. Czy tak będzie? (jar)


Facebook
YouTube
RSS