Brak odpowiedzialności niektórych kierowców szokuje. Zwłaszcza gdy są to kierowcy zawodowi. Co może się stać, gdy potężną ciężarówkę prowadzi kompletnie pijany kierowca? To może być niesłychana drogowa tragedia
Tak właściwie to ten kompletnie nieodpowiedzialny kierowca wpadł dlatego, że poruszał się ciężarówką po autostradzie w czasie, gdy obowiązywał zakaz ruchu pojazdów ciężarowych. Czy nie wiedział, czy zapomniał, czy też był tak pijany, że nie wiedział, co robi – niech to będzie już sprawą samego kierowcy zatrzymanego przez Inspekcję Transportu Drogowego. Gdyby zakazu nie łamał, być może nie jechałby też po alkoholu. Ale… zostawmy to, bo dla skandalicznej sytuacji, do której doszło, w zasadzie nie ma to znaczenia.
Inspektorzy ITD zauważyli ciężarówkę wiozącą dwa duże inne pojazdy w zeszły piątek 18 sierpnia na autostradzie A4 w Gliwicach. Ponieważ było jasne, że obowiązuje zakazu ruchu pojazdów ciężarowych, ich interwencja była konieczna i oczywista. Zatrzymali do kontroli tę ciężarówkę. Co ustalili? Z dokumentów przewozowych wynikało, że pojazdy wiezione przez ciężarówkę załadowane zostały w Wielkopolsce i trafić miały na Węgry. Złamanie zakazu jazdy szybko okazało się jednak stosunkowo niegroźnym problemem. Bo kierowcę tego tira rutynowo przebadano alkomatem. I to wyszły „kwiatki”.
– Pierwsze badanie wykazało 1,8 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, a drugie już ponad 2 promile. Mężczyzna przyznał się, że pił wódkę i piwo. Za jazdę w czasie zakazów inspektorzy nałożyli na przewoźnika karę pieniężną, a kierowcę ukarali mandatem. Mężczyznę przekazano też do dalszych czynności przybyłym na miejsce policjantom. Pojazd wraz z ładunkiem trafił na strzeżony parking – podają służby prasowe ITD.
Kara za brak myślenia na pewno będzie surowa. Dla kierowcy zawodowego to też w zasadzie sytuacja, która w praktyce kończy karierę zawodową. I może dobrze, bo lepiej, aby nie jeździli po naszych drogach ludzie gotowi „zatankować” się do dwóch promili i ruszyć w trasę wielotonowym autem w takim stanie, że nawet nie ogarniają, że jest zakaz jazdy ciężarówek – i że na pewno ktoś ich zauważy, zatrzyma i skontroluje, a więc jazdy na podwójnym gazie nijak nie da się ukryć. (jar)


Facebook
YouTube
RSS