Rozmowa tygodnia

Gigantyczne pieniądze na kulturę i sport

Jerzy Zakrzewski nie ukrywa, że z Olgą Skwarą od samego początku współpraca układa mu się dobrze.
Gigantyczne pieniądze na kulturę i sport

Z Olgą Skwarą, dyrektorką Miejskiego Ośrodka Kultury oraz Jerzym Zakrzewskim, burmistrzem Kłobucka rozmawiamy o tym co zmieniło się i już niedługo zmieni się w kulturze i sporcie w naszym mieście

Gazeta Kłobucka: Wszyscy czekamy na zapowiadany remont Miejskiego Ośrodka Kultury. Czy uda się w końcu sfinalizować tą inwestycję?
Jerzy Zakrzewski: Projekt techniczny jest w trakcie opracowania. Mamy już również zabezpieczone środki ze strategii rozwoju Subregionu Północnego w wysokości 6 mln zł. W ramach tej kwoty odbędzie się generalny remont sali widowiskowej oraz termomodernizacja budynku. Już wkrótce będzie to naprawdę nowoczesny obiekt kultury.
G.K: A co ze sprzętem technicznym? MOK często musiał go wypożyczać lub wynajmować odpłatnie.
J.Z: Łącznie zainwestujemy w sprzęt blisko 800 tys. zł. Dzięki środkom z ministerstwa kultury udało nam się pozyskać aż połowę tej kwoty. Pieniądze w całości będą przeznaczone na oświetlenie, nagłośnienie i profesjonalny telebim z którego mieszkańcy będą mogli korzystać przy okazji różnych imprez, także tych sportowych.
Olga Skwara: Jestem bardzo dumna z naszego zespołu, bo wszystkie wnioski piszemy sami – i – są to naprawdę dobre projekty, uzyskujące bardzo wysokie oceny w konkursach. Cieszy nas również fakt, że wiceminister kultury pan Szymon Giżyński tak mocno zaangażował się w działalność naszego ośrodka kultury i wspiera nas zarówno swoją obecnością podczas ważnych wydarzeń, jak i projektami realizowanymi przez nas.
G.K: Niedawno gmina zakupiła również mobilną scenę.
J.Z: Tak, zrobiliśmy to właśnie z uwagi na liczność imprez miejskich. Problem ze sceną był zawsze, bo musieliśmy ją wypożyczać zarówno na nasze potrzeby, jak i szkół, przedszkoli. Koszt jej zakupu to 200 tys. zł. Ponad 60 procent udało się pozyskać ze środków unijnych. Przy takiej intensywności imprez jaką mamy obecnie, szacujemy, że koszt zakupu zwróci nam się w rok.
G.K: Rzeczywiście, ostatnio naprawdę dużo się dzieje po tych kilku latach „posuchy”.
J.Z: Wyszliśmy naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców po pandemii, kiedy imprez rzeczywiście było bardzo mało, albo nie było ich wcale. Pojawiły się również nowe możliwości finansowe. Dzięki współpracy z fundacją Lar.Go, „Razem możemy więcej!”, która działa na rzeczy lokalnej społeczności, udaje nam się pozyskać środki organizując imprezy na coraz wyższym poziomie.
G.K: Mieszkańcy będą mogli zobaczyć efekty tych zakupów już w najbliższy weekend.
J.Z: Tak, podczas imprezy na pożegnanie lata – na którą serdecznie z tego miejsca wszystkich zapraszam – wszystkie zespoły wystąpią już na naszej scenie. Wydarzenie w piątek, poprzedzi inauguracja fontanny naziemnej na kłobuckim rynku. Kilkanaście dysz na łącznej powierzchni 25 m2 w sezonie wiosenno – letnim zza ponad 900 tys. zł, będzie nie tylko ochładzać, ale i ozdabiać centralną część naszego miasta. A jeśli już jesteśmy przy fontannach, to bardzo możliwe, że jeśli przejmiemy skwer od Wojewódzkiego Zarządu Dróg skwer na ul. 3 Maja, to dzięki rozwiązaniu technicznemu, uda nam się również doprowadzić wodę i uruchomić fontannę w tym miejscu.
G.K:W minionym sezonie wiele plenerowych koncertów odbyło się również w parku na Zagórzu. Czy to miejsce jest w ogóle do tego przystosowane?
J.Z: Obecnie nie. Główny to problem to brak oświetlenia. Obecnie kończymy dokumentację na budowę alejek i oświetlenia. W dalszej perspektywie chcemy przymierzamy się do budowy muszli koncertowej.
O.S: Zauważyliśmy, że mieszkańcy bardzo sentymentalnie podchodzą do tego miejsca. Często w rozmowach sięgają do wspomnień, kiedy w parku działała muszla koncertowa i całe życie towarzyskie skupiało się właśnie wokół wydarzeń organizowanych w tym miejscu. Dlatego warto go odtworzyć i przywrócić do życia.
G.K: Kiedy muszla koncertowa miałaby powstać?
J.Z: Obecnie końca dobiega remont kłobuckiego OSiR-u. W ostatnich latach udało nam się w zasadzie całkowicie go zmodernizować. Wykonany został remont hali sportowej, trybun z zadaszeniem, powstała bieżnia z elementami lekkoatletycznymi, nowe oświetlenie, miejsca rekreacji dla dzieci. Obecnie na ukończeniu jest projekt basenu z wodnym placem zabaw. Kolejnym celem będzie park na Zagórzu. Chcemy zaadaptować go właśnie z myślą o organizacji letnich koncertów.
O.S: Cieszy mnie, że nasze koncerty plenerowe zainspirowały burmistrza do takich działań, bo gromadziły one naprawdę dużą liczbę mieszkańców, co pokazuje, że pomysł był strzałem w dziesiątkę.
G.K: Nie jest tajemnicą, że wkrótce spodziewa się pani dziecka. (uśmiech) Wiadomo już kto pokieruje ośrodkiem kultury podczas pani nieobecności?
O.S: Mam bardzo dobrze zorganizowany zespół. Dużo wcześniej przygotowaliśmy się na moją nieobecność planując program artystyczny, szkoląc kadrę zwracając szczególny nacisk na bezpieczeństwo uczestników zajęć.
G.K: To co się będzie działo w MOK-u w najbliższym czasie?
O.S: Zakończyliśmy akcję wakacje, którą jak co roku organizowaliśmy w okresie letnim dla dzieci z naszej gminy. Niedawno w MOK-u odbyły się dni otwarte podczas których można było zapoznać się z naszą ofertą. W trakcie roku mieszkańcy mogą wypełniać ankietę zadowolenia klienta. Zależy nam, aby zajęcia spełniały oczekiwania i gusta uczestników zajęć, dlatego zawsze organizujemy je we współpracy z nimi. W nowym sezonie artystycznym nie zabraknie zajęć: tanecznych, teatralnych, instrumentalnych i muzycznych. Ruszamy też z kinowym projektem dla szkół „Nowe horyzonty”. Z dobrego kina będą mogli również skorzystać pozostali mieszkańcy kupując bilety w bardzo atrakcyjnej cenie. Oczywiście nie zapominamy o naszych seniorach. W ramach projektu dla tej grupy, pozostajemy przy kulturalnych czwartkach, ale i wprowadzamy jogę z elementami tańca oraz bezpłatny basen. Będzie się naprawdę dużo działo!
G.K: Oprócz tego, że kieruje pani ośrodkiem kultury, jest pani również radną powiatową. Jak zamierza pani łączyć macierzyństwo z tą funkcją?
O.S: Jestem bardzo aktywną osobą, ale i dobrze zorganizowaną. Nawet teraz, miesiąc przed porodem nie mogę usiedzieć na miejscu (śmiech). Kiedy zostawałam dyrektorem MOK w Kłobucku też byłam świeżą mamą 3 miesięcznego Antosia. Urlop macierzyński nie przeszkadza w łączeniu go z działalnością społeczną, więc wierzę, że uda mi się to wszystko zorganizować.
G.K: Będzie się Pan ubiegał o fotel burmistrza na wiosnę?
J.Z: Tak. Jeśli nic nie wydarzy się po drodze do tego czasu, to planuję start w wyborach.
G.K: Zgodnie z nowymi przepisami będzie to dla Pana ostatnia kadencja.
J.Z: Zgadza się. Jeśli mieszkańcy ponownie obdarzą mnie zaufaniem, zrobię wszystko aby była ona dopełnieniem wszystkich dotychczasowych działań. G.K: A na dzisiejszy dzień – wszystko co Pan obiecał, udało się zrealizować?
J.Z: Udało się zrobić bardzo dużo. Są jednak inwestycje, które wymagają więcej czasu ze względu na czynniki niezależne od nas jak: brak źródeł finansowania, nieuregulowane sytuacje prawne, zawiłość procedur, nieoczekiwane inwestycje, które pojawiły się po drodze, a wymagały pilnej realizacji bo zagrażały bezpieczeństwu, czy pandemia. Kilka projektów czeka na finał, ale po drodze udało się również zrealizować wiele ponadprogramowych inwestycji, i to niemałych. Mam charakter sportowca, więc rozkładam siły równomiernie i wierzę, że jeśli zostałbym w kłobuckim ratuszu, wszystko uda się zamknąć na ostatniej prostej. (uśmiech)
GK. Dziękuję za rozmowę.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Rozmowa tygodnia

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 514 786 400

Więcej w Rozmowa tygodnia

„Nie podpiszę ustawy o małżeństwach jednopłciowych”

Redakcja21 czerwca 2020

Więc czego się pan obawia?
Brudnej kampanii

Magdalena Kurzak6 grudnia 2017

– Jaka była reakcja tych gości z Chin?
– Reakcja była taka, że to są ludzie bardzo małomówni…

Jarosław Jędrysiak19 października 2017

– Antoniny Johnson pan nie zna?
– Nie znam. Znam Antończaków, ale to chyba nie rodzina

Ewa Chojnacka11 października 2017

„Myślę, że oczarowała ich nasza praca”

Jarosław Jędrysiak9 sierpnia 2017

Będą rewolucje w stypendiach

Magdalena Kurzak13 czerwca 2017