Po miesiącach zapowiedzi i przygotowań sprawa, która budziła niepokój mieszkańców Kamyka, wchodzi w decydującą fazę. Podpisanie umowy na usunięcie niebezpiecznych odpadów z hali magazynowej przy ul. Żeromskiego oznacza, że długo wyczekiwana interwencja wreszcie przechodzi z etapu planów do realizacji.
Dokument sygnował burmistrz Kłobucka, Jerzy Zakrzewski, zamykając tym samym procedurę przetargową i otwierając drogę do rozpoczęcia prac w terenie. Zadanie – formalnie nazwane „Usunięciem i unieszkodliwieniem odpadów niebezpiecznych” – powierzono konsorcjum wyspecjalizowanych firm: EPICHEM, Mo-BRUK oraz RAF-EKOLOGIA.
Skala przedsięwzięcia jest znacząca. Według szacunków z hali trzeba wywieźć około 600 ton nielegalnie zgromadzonych substancji. To odpady, które przez długi czas stanowiły potencjalne zagrożenie dla środowiska i zdrowia ludzi. Teraz mają zostać nie tylko usunięte, ale także poddane procesowi unieszkodliwienia zgodnie z obowiązującymi normami bezpieczeństwa.
Na realizację zadania przewidziano maksymalnie pięć miesięcy od momentu podpisania umowy. Koszt całej operacji przekracza 3 miliony złotych, przy czym inwestycja nie obciąży w całości budżetu gminy – wsparcie finansowe zapewnił Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Dla mieszkańców Kamyka to przede wszystkim sygnał, że problem, który przez długi czas pozostawał nierozwiązany, doczekał się konkretnej reakcji. Usunięcie niebezpiecznych odpadów oznacza nie tylko poprawę stanu środowiska, ale też większe poczucie bezpieczeństwa w najbliższym otoczeniu.





Facebook
YouTube
RSS