Most na drodze gminnej w Kamyku był w takim stanie, że nadawał się tylko do zamknięcia. Co dalej zamierza zrobić z nim gmina?
– W ostatnim czasie został zamknięty most na gminnej drodze w Kamyku. Był w stanie agonalnym. A przyczyną takiego jego stanu była „słynna” budowa kanalizacji. Firma, mimo ograniczeń, w brutalny sposób go niszczyła. Co dalej? – interpelował podczas poniedziałkowej sesji Wiesław Ściebura.
Radny przypomina anegdotyczną wręcz sytuację: gdy przy moście ustawiono znak ograniczający dopuszczalną masę pojazdów do 3 ton. Ktoś dorysował do trójki dwa „brzuszki”, przerabiając ją na ósemkę. A 8 ton to było dość, by most zdewastować. Kto zresztą sprawdzał masę pojazdów tam, na miejscu?
Czytaj więcej w najnowszym numerze GK lub na e-wydaniu.



Facebook
YouTube
RSS