GAZYFIKACJA. Krzepice ćwierć wieku starały się o dostęp do gazu, który do domów popłynie z miejscowej instalacji. Teraz można więc powiedzieć, że został już tylko rok. Stacja LNG w miejscowości ma być gotowa 8 sierpnia przyszłego roku. Osobno powstanie też sieć przesyłowa, która doprowadzi gaz do domowych kuchenek
We wtorek (21.08) firma, która będzie zajmować się budową stacji LNG w Krzepicach, spotkała się w asyście przedstawicieli Polskiej Spółki Gazownictwa z władzami Krzepic. Na terenie gminy w końcu, po latach oczekiwań, ruszą prace związane z wykonaniem stacji redystrybucji gazu oraz – czym zajmie się odrębnie wyłoniony wykonawca – sieci dystrybucji gazu.
– Kontrakt PSG i firmy, która zrealizuje inwestycję, jest już podpisany [10 sierpnia – przyp. red.]. Jest już też znany harmonogram budowy. Wynika z niego, że stacja LNG w Krzepicach będzie gotowa do 8 sierpnia 2019 roku. Przy sprzyjających okolicznościach może nawet nieco wcześniej – dzieli się świeżą informacją burmistrz Krystian Kotynia.
Pamiętamy, że w krzepickim samorządzie toczyła się dyskusja odnośnie do tego, gdzie stacja LNG powinna być usytuowana. Z grona radnych padały uwagi, że właściwą lokalizacją byłby rejon specjalnej strefy ekonomicznej. A w każdym razie jakieś miejsce położone blisko głównych arterii komunikacyjnych. W praktyce zdecydowano się jednak na umieszczenie stacji w rejonie krzepickiej oczyszczalni ścieków. Pytamy burmistrza, dlaczego tak – i co sprawiło, że argumentów takich jak te wypowiadane przez radnych inwestor nie wziął pod uwagę.
– To miejsce przy oczyszczalni jest po prostu bezpieczne, nieco oddalone od zabudowy miasta. W granicach strefy przemysłowej tego atutu by nie było. Jeśli chodzi o obawy o przejazd ciężarówek transportujących gaz ulicami miasta, to mogę powiedzieć, że ta niedogodność nie powinna być mocno odczuwalna. Przede wszystkim dlatego, że stacja będzie mieć na tyle dużą pojemność, że pomieści znaczną ilość skroplonego gazu. I po prostu nie będzie go trzeba co chwilę uzupełniać – mówi Kotynia. – Zresztą od początku wiadomo, że sama stacja to rozwiązanie w pewnym stopniu tymczasowe, bo wciąż tym docelowym jest dociągnięcie do nas nitki gazociągu. Gdy to się stanie, stacja nie będzie już potrzebna – dodaje.
Ile potrwa korzystanie ze stacji? Szacuje się, że kilka lat. Choć skoro nitka gazociągu od ćwierćwiecza przebija się do nas – i ciągle bez ostatecznego skutku – to można się zastanawiać, czy z tych kilku lat nie zrobi się na przykład kilkanaście. W każdym razie w Krzepicach zapotrzebowanie na gaz ma być zaspokojone już teraz – oczywiście po wykonaniu stacji i sieci przesyłowej – czyli te kilka czy kilkanaście lat wcześniej niż w gminach, gdzie stacji LNG mieć nie będą.
– Byliśmy inspiratorem tej inwestycji i nie ukrywam, że bardzo mnie cieszy, że po 25 latach starań i zabiegów jesteśmy już tak blisko celu – mówi Kotynia.
Na razie jeszcze w terenie nie da się zauważyć, że procedura budowy stacji ruszyła. Dopiero rozpoczyna się etap związany z dokumentacją. Szansa na pierwsze wbicie łopaty jest dopiero w kwietniu 2019 roku. W osobnym postępowaniu decyduje się sprawa sieci przesyłowej. Burmistrz daje nam do zrozumienia, że należy oczekiwać, że obie te inwestycje będą realizowane w sposób skoordynowany. Stacja LNG, w którą w Krzepicach zainwestuje Polska Spółka Gazownictwa – Oddział Zakład Gazowniczy w Zabrzu – będzie mieć przepustowość 1250 Nm3 na godzinę. Dodajmy jeszcze, że dzięki skropleniu LNG zajmuje 600 razy mniej miejsca niż gaz ziemny, co wpływa na jego koszty transportu i magazynowania, a więc i na cenę. Stacja w Krzepicach składać się będzie m.in. ze zbiornika LNG, w którym skroplony gaz będzie przechowywany w temperaturze -163 °C. Podkreśla się, że technologia i specyfika tego gazu sprawia, że jest on bezpieczniejszy od LPG czy benzyny, bo w razie wycieku miesza się z powietrzem i rozrzedza, a nie zalega.
– Zastosowane najnowsze technologie konstrukcyjne gwarantują wysoki stopień bezpieczeństwa stacji regazyfikacji – zapewnia Dariusz Jarczyk z firmy, która zajmie się realizacją budowy stacji. (jar)


Facebook
YouTube
RSS